Waldemar Sobota wybierze Club Brugge zamiast Schalke?

Jak podaje portal Weszlo.com, Waldemar Sobota jest bardzo blisko przejścia do Club Brugge, z którym jeszcze kilkanaście dni temu wrocławianie grali w eliminacjach Ligi Europy.
Polub nas na Facebooku i żyj sportem razem z nami >>

Skrzydłowy Śląska był bohaterem dwumeczu z Club Brugge, któremu strzelił dwie bramki, znacznie przyczyniając się do wyeliminowania Belgów. Od tego momentu trwa serial pt. "Waldemar Sobota odchodzi ze Śląska". Media przymierzały go już do Bayeru Leverkusen, Wolfsburga, Schalke 04, Standardu Liege, Anderlechtu Bruksela czy Chievo Verona. Sam zainteresowany nie ukrywał, że ligą jego marzeń jest Bundesliga i to tam chciałby najbardziej trafić.

W ubiegłym tygodniu jego menedżer Marek Citko pojechał do Gelsenkirchen, by spotkać się z przedstawicielami Schalke 04 i rozmawiać na temat transferu. Niemcy pozyskanie Soboty uzależniają jednak od tego, czy uda im się przejść PAOK Saloniki i zakwalifikować do fazy grupowej Ligi Mistrzów. 26-letni pomocnik nie jest jedynym zawodnikiem na liście życzeń "Górników", którzy obserwują także lewoskrzydłowego FC Basel - Valentina Stockera.

Niespodziewanie na czoło w wyścigu po Sobotę wysunęła się Brugia, która wydaje się najbardziej zdeterminowana, żeby ściągnąć do siebie wychowanka Małejpanwi Ozimek. Jak podaje portal Weszlo.com propozycja, którą przedstawił Sobocie były pucharowy rywal Śląska,jest konkretna i bardzo atrakcyjna. Właśnie dlatego agent piłkarza poleciał dzisiaj na negocjacje do Belgii.

Odejście Soboty jest już praktycznie przesądzone. Piłkarz ma jeszcze ważny kontrakt ze Śląskiem przez rok i klauzulę odstępnego w wysokości miliona euro. To ostatni moment, żeby wrocławski klub cokolwiek zarobił na swojej gwieździe, bowiem zimą będzie on do wzięcia za darmo.

Wroclaw.sport.pl ćwierka na Twitterze. Obserwuj nas >>