Śląsk zarobi na Sobocie więcej niż planowane milion euro! Jest porozumienie z Brugge

Waldemar Sobota nie pojechał z zespołem Śląska do Gliwic i jeszcze dziś podpisze kontrakt z Club Brugge. Co ciekawe, wrocławianie mają zarobić za swojego zawodnika więcej niż milion euro, które ma on wpisane w kontrakcie.
Jak to możliwe? Rzecznik Śląska Michał Mazur powiedział nam, że Waldemar Sobota nie przejdzie do belgijskiego klubu na podstawie wpłaty kwoty odstępnego. Wrocławianie zawrą z Belgami osobną umowę transferową. To oznacza, iż Brugge zapłaci za 26-letniego skrzydłowego nieco więcej niż milion euro. Jak podaje portal eurosport.onet.pl prawdopodobnie chodzi o kwotę 1,5 mln euro.

- Jest to efekt rozmów pomiędzy naszymi klubami. Z przedstawicielami Brugge jesteśmy w kontakcie od pewnego czasu, a ostatnio sprawa nabrała przyspieszenia. Udało się nam wynegocjować nawet lepsze warunki niż te, które były zapisane w umowie z zawodnikiem - zapewnia Mazur.

Rzecznik potwierdza również, że Waldemar Sobota nie pojechał z wrocławskim zespołem na mecz do Gliwic. Zamiast tego jest już w Belgii ze swoim menedżerem Markiem Citko i przechodzi testy medyczne. - Wydaje się, że to tylko formalność, bo Waldek nigdy nie miał problemów ze zdrowiem. Poza tym nasi partnerzy z Brugge mogli się o tym przekonać na boisku - uśmiecha się rzecznik wrocławian. Chodzi oczywiście o spotkania Śląska z Belgami w III rundzie kwalifikacji Ligi Europy. Wówczas wrocławianie sensacyjnie wyeliminowali Brugge, a Sobota w rewanżu strzelił dwa gole.

Waldemar Sobota zawodnikiem Śląska jest od 2010 roku, przyszedł do Wrocławia z MKS-u Kluczbork. W Brugii ma zarabiać 500 tys. euro rocznie (informacje portalu weszlo.com) oraz podpisać czteroletni kontrakt.