Krzysztof Ostrowski: Przerwa na reprezentację to czas, żeby sobie przyłożyć

Ten mecz to uwieńczenie treningów, bo w tym tygodniu mieliśmy ciężkie zajęcia, wszystko mamy w nogach. Niemniej lepiej zagrać spotkanie, niż tylko biegać - powiedział po sparingu z GKS-em Katowice obrońca Śląska Krzysztof Ostrowski.
Wrocławianie przegrali z I-ligowcem 1:2. Bramkę dla nich zdobył Sebino Plaku, który najpierw minął dwóch rywali i ładnym strzałem pokonał bramkarza katowiczan. - Wyszło tak, że strzeliłem gola w trudnej sytuacji, a w kolejnej - wydawałoby się łatwej - nie udało się. Taka jest piłka - opowiadał po meczu Albańczyk, który dodawał: - To tylko mecz towarzyski, więc wynik nie jest najważniejszy. Mieliśmy w tygodniu naprawdę ciężkie treningi, ale to nie może być nasza wymówka. Takie rzeczy się zdarzają, myślę też, że GKS-owi nie brakowało dodatkowej motywacji w meczu z nami.

O ciężkich zajęciach wspominał też obrońca Śląska Krzysztof Ostrowski: - Ten mecz to uwieńczenie treningów, bo w tym tygodniu mieliśmy ciężkie zajęcia, wszystko mamy w nogach. Niemniej lepiej zagrać mecz, niż tylko biegać. Przerwa na reprezentację to jest taki czas, żeby sobie "przyłożyć" i popracować nad tym, czego nie mogliśmy zrobić wcześniej, bo grając co trzy dni, było mniej czasu na typowe treningi. Teraz czas na odbudowanie formy, regenerujemy się po trudnym tygodniu i od początku tygodnia przygotowujemy się do meczu z Lechem - stwierdził Ostrowski.

Mecz Śląska z Lechem odbędzie się 14 września we Wrocławiu. Gospodarzy nie będzie mógł w tym spotkaniu prowadzić trener Stanislav Levy, który podczas pojedynku z Piastem został odesłany na trybuny.