Śląsk Wrocław złożył do sądu wniosek o upadłość

Długi piłkarskiego Śląska przekroczyły ponad 50 mln zł i dziś zarząd klubu złożył do sądu wniosek o ogłoszenie upadłości spółki
Polub nas na Facebooku i żyj sportem razem z nami >>

Zarząd klubu zdecydował się na taki ruch, gdyż dług spółki wzrósł aż do ponad 50 mln zł. Pod koniec minionego tygodnia Śląsk winny był wierzycielom ok. 23 mln zł - w tym władzom Wrocławia ok. 16,5 mln zł i ok. 4 mln zł piłkarzom.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że pod koniec tygodnia jedna ze spółek należąca do Zygmunta Solorza zażądała od Śląska zwrotu prawie 30 mln zł za prace wykonane pod budowę galerii handlowej, która miała stanąć koło Stadionu Miejskiego. Ostatecznie galeria nie powstała.

Dlaczego Zygmunt Solorz domaga się 30 mln zł od Śląska? >>

Upadłość ma charakter układowy - oznacza to, że Śląsk będzie nadal działał i próbował porozumieć się z wierzycielami, np. doprowadzając do redukcji części zadłużenia.

W minionym tygodniu "Gazeta" ujawniła, że kancelaria prawna reprezentująca prezydenta Rafała Dutkiewicza złożyła do sądu wniosek o zlicytowanie Śląska za długi. W ten sposób miasto chciało przejąć władzę w klubie, w którym większościowe udziały ma Zygmunt Solorz (51 procent - Solorz, 49 procent - miasto).

Złożenie przez zarząd Śląska wniosku o upadłość spółki jest odpowiedzią Solorza na ruch miasta. Wniosek o upadłość będzie w pierwszej kolejności rozpatrywany przez sąd i pokrzyżuje plany władz Wrocławia, które chciały doprowadzić do licytacji klubu.

W zarządzie Śląska Zygmunt Solorz ma dwóch przedstawicieli (Michał Domański i Adam Stefanik) - obydwaj głosowali za ogłoszeniem upadłości. Prezes Piotr Waśniewski desygnowany do zarządu przez miasto Wrocław wstrzymał się od głosu.

Miasto uderza w Solorza: Chce zlikwidować Śląsk >>

Mimo zgłoszenia do sądu wniosku o upadłość drużyna nadal będzie grała w T-Mobile Ekstraklasie. Jednak na razie nie wiadomo z czyich pieniędzy zespół będzie utrzymywany.

Podobna sytuacja jest w Widzewie Łódź, tam również półtora roku temu zarząd klubu złożył wniosek o upadłość układową, a drużyna nadal gra w rozgrywkach.

Śląsk w ostatnich trzech latach osiągał wielkie sukcesy i wyrósł na jedną z czołowych drużyn w kraju. Wrocławianie w tym czasie trzykrotnie stawali na podium T-Mobile Ekstraklasy, zajmując kolejno drugie, pierwsze i trzecie miejsce, a także sięgnęła po Superpuchar Polski.

Oświadczenie zarządu WKS Śląsk Wrocław SA:

"W związku ze zgłoszeniem przez głównych akcjonariuszy Spółki wielomilionowych roszczeń pieniężnych, przy jednoczesnym niewywiązywaniu się z podjętych przez nich wcześniej zobowiązań finansowych, zarząd WKS Śląsk Wrocław SA, zgodnie z obowiązującym prawem, zmuszony jest do złożenia w sądzie wniosku o ogłoszenie upadłości układowej Spółki.

W ocenie zarządu działania obydwu właścicieli Śląska od dłuższego czasu nie mają na celu poprawy sytuacji finansowej, a jedynie zabezpieczenie swoich własnych interesów majątkiem Spółki. W ostatnich dniach główni akcjonariusze wysunęli wobec Spółki wielomilionowe roszczenia, znacząco przewyższające jej możliwości finansowe. Co więcej, roszczenia te są wyłącznie efektem nieporozumień pomiędzy współwłaścicielami Spółki, którzy postanowili przenieść na jej barki wzajemne rozliczenia dotyczące niedoszłej inwestycji w centrum handlowe oraz nieudanego podniesienia kapitału zakładowego Spółki. Śląsk Wrocław stał się tym samym zakładnikiem w sporze pomiędzy głównymi akcjonariuszami.

Wiosną, podczas procesu licencyjnego, główni akcjonariusze zobowiązali się do dalszego finansowania Spółki. W oparciu o te gwarancje, za przyzwoleniem Rady Nadzorczej, zarząd Spółki podejmował kolejne zobowiązania finansowe, związane m.in. ze sprowadzaniem nowych piłkarzy. Niestety, wbrew pisemnym obietnicom, główni akcjonariusze od tego czasu nie uczynili nic w celu poprawienia sytuacji finansowej Spółki. Zarząd od wielu miesięcy informował Radę Nadzorczą i właścicieli Spółki o pogarszającej się sytuacji ekonomicznej i problemach związanych z bieżącym funkcjonowaniem. Apele te były jednak ignorowane. Spółka od dawna funkcjonuje wyłącznie dzięki środkom wypracowanym samodzielnie - wpłat od sponsorów, praw telewizyjnych, stale rosnących przychodów z dnia meczowego oraz transferów. Środki te jednak są na wyczerpaniu, a obaj akcjonariusze - zamiast wywiązać się z wcześniejszych obietnic - wysuwają kolejne roszczenia, które w założeniu mają wywrzeć presję na przeciwnej stronie, ale sprowadzają się jedynie do pogorszenia stanu klubowych finansów.

Przedłużające się kłopoty finansowe Spółki oraz wyniszczający konflikt pomiędzy współwłaścicielami stawiają pod znakiem zapytania przyszłość Śląska Wrocław. Dlatego, w celu zapewnienia przetrwania zagrożonej bankructwem Spółki, zarząd zdecydował się na rozpoczęcie procedury upadłościowej w wariancie układowym. Celem tej procedury jest zawarcie porozumienia, które zapewni wszystkim wierzycielom zaspokojenie ich roszczeń. Przede wszystkim zaś upadłość układowa jest szansą na przetrwanie Spółki i redukcję jej zobowiązań finansowych.

Rozpoczęcie procedury upadłościowej nie jest jednoznaczne z likwidacją Spółki. Co więcej, wniosek w tej sprawie w każdej chwili można wycofać z sądu. By tak się jednak stało, Śląsk Wrocław nie może być dłużej polem bitwy pomiędzy jego właścicielami. Dlatego zarząd Spółki zwraca się z apelem do głównych akcjonariuszy o zaprzestanie sporów i dojście do porozumienia zarówno w sprawie wzajemnych rozliczeń z przeszłości, jak i pomysłów na dalsze funkcjonowanie. Bez osiągnięcia tego konsensusu przyszłość Śląska Wrocław, najbardziej utytułowanego polskiego klubu piłkarskiego ostatnich lat, jawi się w czarnych barwach".

Kto ma rację w tym sporze?