Sport.pl

Waldemar Prusik: Ławka Śląska to skandal. Fornalik powinien przyjrzeć się Pawelcowi

- Śląsk ma skandalicznie krótką ławkę. Na pewno będzie kryzys, nie ma cudów. Dobrze, że Śląsk nie gra już w pucharach. Nie poradziłby sobie na dwóch frontach - mówi w rozmowie z ?Przeglądem Sportowym? Waldemar Prusik, legenda Śląska, a obecnie ekspert telewizji Polsat Sport.
Waldemar Prusik udzielił obszernego wywiadu "Przeglądowi Sportowemu", w którym odpowiadał na pytania o reprezentację Polski i Śląsk.

Zdaniem legendy wrocławskiego klubu po odejściu Waldemara Sobota w Śląsku nie ma piłkarza, który zasługuje obecnie na powołanie do kadry. Jak podkreśla, Sebastiana Milę i Przemysława Kaźmierczaka selekcjoner powinien sprawdzić dwa lata temu. Wraz z upływem czasu wspomniana dwójka wolniej porusza się na boisku, a Kaźmierczak nie wykorzystał niedawnej szansy, jaką dostał w meczu z Danią. - Może kogoś zaskoczę, ale w najlepszej formie jest obecnie Mariusz Pawelec. Jeszcze rok, dwa lata temu miał problemy z miejscem w składzie, a jak już grał, popełniał błędy. A w tym sezonie? Zdarzają się błędy Kokoszce, bocznym obrońcom, ale nie Pawelcowi. Nie mówię, żeby brać go do kadry, lecz z drugiej strony warto się nad tym nazwiskiem przynajmniej zastanowić - mówi 49-krotny reprezentant Polski.

Choć Śląsk w ostatnich trzech latach trzykrotnie stawał na podium, ale mimo to po odejściu kilku ważnych piłkarzy, jak Piotr Ćwielong, czy wspomniany wcześniej Waldemar Sobota, Prusik nie widzi wrocławian w gronie kandydatów do mistrzostwa Polski, przede wszystkim ze względu na krótką ławkę rezerwowych. - Ta drużyna powinna być na miejscu od 4. do 6. Może nawet na podium - przewiduje.

Prusik popiera Levego za krytykę władz klubu za brak wzmocnień. - Śląsk ma skandalicznie krótką ławkę. Proszę popatrzeć na zmiany w trakcie meczu: albo Ostrowski za Sochę, albo Socha za Ostrowskiego. Nie wytrzyma do końca rundy ta goła jedenastka. Na pewno będzie kryzys, nie ma cudów. Proszę sobie przypomnieć, gdy na boisku brakowało Paixao czy Mili, od razu był kłopot. Dobrze, że Śląsk nie gra już w pucharach. Nie poradziłby sobie na dwóch frontach - twierdzi.

Prusik przyznał także, że bardziej od wicemistrzowskiego i mistrzowskiego Śląska Oresta Lenczyka, podoba mu się drużyna pod batutą Stanislava Levego. Widzi w niej więcej dokładności, a wrażenie robi gra na jeden kontakt. - Nie jest to sztuka dla sztuki, nie chodzi o podania wszerz boiska, lecz o akcje, które powodują zagrożenie pod bramką rywali - podkreśla i przyznaje, że nie od razu był przekonany do czeskiego szkoleniowca. - Przychodził nieznany trener, który pracował gdzieś tam w Albanii. Po roku pracy ta ocena jest całkiem inna. Zawodnicy mu odchodzą, a on i tak sobie radzi - kończy.

Polub nas na Facebooku i żyj sportem razem z nami >>

Więcej o:
Komentarze (1)
Waldemar Prusik: Ławka Śląska to skandal. Fornalik powinien przyjrzeć się Pawelcowi
Zaloguj się
  • przemo1033

    Oceniono 4 razy 4

    O czym my tu mówimy -o krótkiej ławce? Śląsk obecnie jest zagrożony likwidacją.Naprawdę szkoda. Tak to jest jak Dyzma Solorz wziął się za "sponsorowanie" czyt. wyje... piłki w wydaniu wrocławskim. Naprawdę szkoda tym bardziej że Paixao oraz Dudu grają dobrze. Hołota i Stefanowicz też potrafią co drugi mecz zagrać na przyzwoitym poziomie. Pawelec gra bardzo dobrze, bo się stara- pracą daleko się zachodzi. Natomiast Mila zawsze decydował o obliczu tej drużyny, należy liczyć tylko na to że każdy mecz będzie grał na przyzwoitym poziomie. Trenera od samego początku zachwalałem, ponieważ ma pomysł na piłkę szybką na jeden kontakt-ofensywną, w przeciwieństwie do Leńczyka, który był średniej jakości szkoleniowcem-jak cała polska myśl szkoleniowa. Wcale nie jest dziwne, że zarówno Paixao jak i Levy po likwidacji zespołu szybko znajdą pracę w dobrych klubach. Mieszkamy w Polsce, trzeba przyjąć to na klatę

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX