Kapitan Śląska Sebastian Mila: Sytuacja Śląska nie jest łatwa

Sytuacja w klubie na pewno nie jest łatwa. Odbyło się spotkanie z prezesem, który przedstawił nam kilka wariantów odnośnie tego, co może się stać w najbliższych dniach z drużyną - mówi Sebastian Mila
Na oficjalnej stronie internetowej Śląska opublikowano wywiad z kapitanem drużyny Sebastianem Milą. Oto jego fragmenty.

Mila o meczu z Lechem

- Jesteśmy w pełni zadowoleni, że udało nam się zdobyć we Wrocławiu trzy punkty. Co prawda zwycięstwo nie było bardzo przekonujące, ale nie było też wymęczone. Patrząc na to, jak trudnym przeciwnikiem jest Lech Poznań, zrozumiałe jest, że nie jesteśmy w stanie rozbić go pięć czy sześć do zera.

Mila o Paixao

- Marco jest naprawdę niesamowity. Jego specyfika jest zdecydowanie inna niż piłkarzy, którzy grali w Śląsku wcześniej. Przed jego przyjściem zastanawiałem się, czy wkomponuje się w drużynę od razu, czy też zajmie mu to trochę czasu. Wydaje mi się, że jego gra pasuje nie tylko mi, ale także pozostałym zawodnikom Śląska, gdyż tak ruchliwych piłkarzy i co najważniejsze wychodzących na czyste pozycje po prostu potrzebowaliśmy. Taki jest teraz trend na świecie i Marco właśnie taki styl prezentuje.

O meczu z Ruchem

Etap przygotowywania się pod konkretnego przeciwnika mamy już za sobą. Teraz bardziej koncentrujemy się na sobie - na tym, jak my mamy zagrać, na naszych atutach i naszych minusach, nad którymi pracujemy, aby w kolejnych spotkaniach prezentować się coraz lepiej. Co oczywiście nie oznacza, że nie mamy do zawodników Ruchu szacunku. W szatni kierujemy się przede wszystkim pokorą.

O porażce Ruchu 0:6 z Jagiellonią

Chyba nigdy nie zdarza się, żeby drużyna rozegrała dwa tak słabe spotkania z rzędu, dlatego w meczu z nami na pewno piłkarze z Chorzowa zaprezentują się inaczej. Zmiana trenera w Ruchu, tzw. efekt nowej miotły - też z pewnością w pewien sposób wpłynie na postawę drużyny przeciwnej. Każdy z piłkarzy ma wówczas czystą kartę, którą będzie chciał jak najlepiej zapełnić pod wodzą nowego szkoleniowca. Początkowo to na pewno zadziała i wszyscy będą starali się chociaż w tym jednym spotkaniu udowodnić swoją wartość i "ustawić" sobie trenera na najbliższe miesiące. Jak będzie później, zobaczymy.

O zamieszaniu w Śląsku

Sytuacja w klubie na pewno nie jest łatwa. Odbyło się spotkanie z prezesem, który przedstawił nam kilka wariantów odnośnie tego, co może się stać w najbliższych dniach z drużyną. Dlatego mamy pełną świadomość, jak to wszystko wygląda. Drużyna do tej pory i tak była uzbrojona w niesamowitą cierpliwość, pomimo pewnych zaległości wobec poszczególnych zawodników. Żaden z piłkarzy - czy to przed treningiem, czy przed spotkaniem - nie myślał o kwestiach finansowych klubu i nigdy nie zbojkotowałby takiego święta, jakim dla kibiców jest ligowy pojedynek. Udało nam się to tylko dlatego, że w zespole jest grupa ludzi, która potrafiła to zrozumieć i dla której ważniejsze niż pieniądze jest spełnienie marzeń i odnoszenie sukcesów. Mam wielki szacunek do kolegów i ogromne szczęście, że jestem kapitanem tej drużyny.