Pierwsze dni Waldemara Soboty w Club Brugge. "Wszyscy mówią do mnie Waldi" [WIDEO]

- Cieszę się, że teraz będziesz występował w naszym zespole. Wreszcie będziesz grał po dobrej stronie - usłyszał w szatni Club Brugge Waldemar Sobota, a właściwie to "Waldi", bo tak nazywają go w Belgii.
Polub nas na Facebooku i żyj sportem razem z nami >>

Saga z odejściem Waldemara Soboty trwała już od ostatniego zimowego okna transferowego. Swój finał miała dopiero trzy tygodnie temu. Wychowanek Małej Panwi Ozimek, jeden z najlepszych piłkarzy Śląska ostatnich lat, po trzech sezonach opuścił wrocławską drużynę i przeniósł się do Belgii. Trafił do klubu, który kilkanaście dni wcześniej wraz ze Śląskiem sensacyjnie wyeliminował z europejskich pucharów. Club Brugge zapłacił za skrzydłowego rekordową, jak na wrocławski klub, kwotę miliona euro, a sam zawodnik podpisał 4-letnią umowę.

Zaskoczony przez deszcz

Były piłkarz wrocławian w nowym klubie pojawił się dopiero po reprezentacyjnej przerwie. Wcześniej zawodnik był w Brugii tylko przez dwa dni, aby zobaczyć obiekt treningowy i podpisać kontrakt. Do Belgii Waldemar Sobota przyleciał dziewięć dni temu. Polskiego piłkarza z lotniska odebrał jeden z przedstawicieli klubu z Brugii, który od razu poinformował go, że od kilku dni utrzymuje się tam deszczowa pogoda. Zdziwiony piłkarz przyznał, że do walizki zapakował tylko odzież na słoneczne dni. Sobota w materiale filmowym zrealizowanym dla klubowej telewizji przyznał, że przez pierwsze dni będzie mieszkał w hotelu, a poszukiwaniem mieszkania zajmie się po przylocie swojej dziewczyny do Brugii.

Następnego dnia 8-krotny reprezentant Polski pojawił się w klubowym budynku FC Brugge. Po raz pierwszy spotkał się również z nowymi kolegami z drużyny. - Znam już kilku zawodników. Byli bardzo przyjaźni. Cały czas dają mi wskazówki, jak funkcjonować w klubie - przyznaje Sobota. Polak został również poinformowany o zasadach panujących w klubie. - Rano masz tutaj być nie później niż o 8.45. Trzeba zabrać swoją odzież do przebrania, potem pójść na śniadanie. W siłowni spotykamy się zawsze godzinę przed treningiem - tłumaczył Siebe Hannosset, jeden z trenerów Club Brugge.

Mówcie do mnie "Waldi"

Sobota w nowym zespole będzie występował z numerem 17. Wcześniej należał on do Macedończyka Ivana Trickovskiego, który został wypożyczony do Waasland-Beveren. Były piłkarz Śląska obawiał się o nieodpowiedni rozmiar stroju, ale jeden z pracowników klubu uspokoił go, tłumacząc, że wielkość jego odzieży jest identyczna jak w przypadku Maxime'a Lestienne'a. Belg jest bowiem tej samej postury co Polak. Zawodnika przywitał asystent trenera Philippe Clement, który zapytał Sobotę m.in. o to, jak chciałby, aby się do niego zwracano. - Wszyscy mówią do mnie Waldi. To łatwiejsza i przede wszystkim krótsza forma niż Waldemar - wyjaśniał piłkarz. Transfer zawodnika skwitował również inny pracownik sztabu szkoleniowego, który przywitał Polaka słowami: - Cieszę się, że teraz będziesz występował w naszym zespole. Wreszcie będziesz grał po dobrej stronie - mówił.

Sobota podczas rozmowy z klubową telewizją tłumaczy, dlaczego zdecydował się na transfer do Club Brugge i jakie cele stawia sobie w nowym klubie: - Jeśli chcesz grać w piłkę na najwyższym poziomie, to musisz być gotów opuścić swój kraj i przenieść się gdzie indziej. Trafiłem do Club Brugge, bo to bardzo ambitny zespół ze sporym doświadczeniem w europejskiej piłce. W tutejszej lidze drużyna z Brugii zawsze walczy o najwyższe lokaty. Mam nadzieję, że tak będzie i w tym sezonie. Pochodzę z bardzo małej miejscowości, gdzie mieszka 600 osób. Dlatego wiem, co mam robić, aby coś osiągnąć. Fani długo czekają na mistrzowski tytuł. Czekają na niego wszyscy pracownicy klubu, piłkarze również. Byłoby więc wspaniale, gdyby w tym roku udało się to osiągnąć - mówi.

Zwycięski debiut

W miniony weekend Waldemar Sobota zadebiutował w barwach Club Brugge. Polak pojawił się na boisku w 69. minucie wygranego 4:1 spotkania z Lierse SK. Drużyna z Brugii po siedmiu kolejkach jest wiceliderem belgijskiej ekstraklasy. Wczoraj dość nieoczekiwanie z funkcji trenera został zwolniony Hiszpan Juan Carlos Garrido. Nowym szkoleniowcem zespołu został Michel Preud'homme.

Pierwsze dni Soboty w Belgii [WIDEO]

De eerste werkdag van Sobota (18 september 2013) from Club Brugge on Vimeo.