Sport.pl

Miasto Wrocław kupuje piłkarski Śląsk od Zygmunta Solorza: Kto i ile milionów za to zapłaci?

Zygmunt Solorz za niecałe 9 milionów złotych odsprzeda swoje akcje piłkarskiego Śląska miastu, które zostanie jedynym właścicielem klubu. Przez najbliższe miesiące drużyna będzie utrzymywana z miejskich pieniędzy
- Rzeczywiście, w kwestii Śląska jesteśmy bardzo blisko porozumienia z miastem. Pan Solorz odsprzeda swoje udziały i wycofa się z klubu - przyznaje Józef Birka, jeden z najbliższych współpracowników Zygmunta Solorza.

- Rozmawiamy, wszystko idzie w dobrą stronę - lakonicznie informuje Arkadiusz Filipowski, rzecznik wrocławskiego urzędu miasta.

Solorz ma w Śląsku 51 procent akcji, gmina Wrocław - niecałe 49 procent (niecały procent mają drobni akcjonariusze). Toczące się wiele miesięcy negocjacje o odkupieniu Śląska ostatnio bardzo przyspieszyły. Jak się dowiedzieliśmy, do finalizacji transakcji dojdzie w ciągu kilku dni.

- Prezydent Dutkiewicz wiedział, że trwający konflikt doprowadzi Śląsk do utraty licencji na grę w ekstraklasie. Zespół grałby wtedy w IV lidze, a zbudowany za miliard złotych stadion stałby pusty. Dlatego miasto nalegało na Solorza, aby jak najszybciej osiągnąć porozumienie. Przecież członkowie Komisji Licencyjnej PZPN oficjalnie zarzucili właścicielom Śląska, że ich oszukali - tłumaczy jeden z pracowników klubu, proszący o anonimowość.

Prezes Śląska Krzysztof Hołub został wczoraj wezwany do Warszawy na posiedzenie Komisji Licencyjnej. Poinformował PZPN, że właściciele praktycznie osiągnęli porozumienie i miasto odkupuje akcje spółki od Solorza. Tę wersję wydarzeń potwierdził Mariusz Walkiewicz, przewodniczący rady nadzorczej Śląska, reprezentujący Zygmunta Solorza.

Nieoficjalnie wiemy, że miasto odkupi 51 procent akcji należących do Solorza za 8,7 miliona złotych. Inny punkt transakcji dotyczy rozliczeń za prace wykonane przez firmy Solorza na działce obok Stadionu Miejskiego. Biznesmen odzyska te pieniądze po sprzedaży terenu przez miasto. W grę wchodzi niecałe 20 milionów złotych.

W momencie, kiedy właściciele podpiszą umowę o odkupienie Śląska, anulowane zostaną wnioski złożone do sądu przez obydwie strony. Miasto wycofa wniosek, w którym domaga się zlicytowania klubu za długi. Natomiast zdominowany przez Solorza zarząd klubu także wycofa wniosek o ogłoszenie upadłości Śląska.

Zgodnie z naszymi wcześniejszymi informacjami po odkupieniu Śląska miasto przez najbliższe miesiące będzie utrzymywać klub z miejskich pieniędzy. W budżecie Wrocławia są na to przewidziane pieniądze. Równocześnie miasto musi szukać nowych inwestorów, którzy odkupią od gminy akcje klubu i będą finansować drużynę. Mają to być lokalni biznesmeni. Jednak na razie jakichkolwiek konkretów brak.

Zygmunt Solorz, Rafał Dutkiewicz, Śląsk Wrocław, piłka nożna

Komentarze (8)
Miasto Wrocław kupuje piłkarski Śląsk od Zygmunta Solorza: Kto i ile milionów za to zapłaci?
Zaloguj się
  • przemytnik_betonu

    Oceniono 16 razy 4

    "I kto za to płaci? Pani płaci, Pan płaci.. Społeczeństwo."

  • maru1991

    Oceniono 16 razy 4

    Nie wyobrazam sobie Slaska w IV lidze i uwazam ze ekstraklasa musi byc. Ale dziwi mnie ze miasto bedzie utrzymywac pilkarzy bo na nich sa pieniadze,i ich wielkie pensje, a jak kluby z innych dyscyplin prosza o jakies wsparcie bo np. mlodziez nie ma na wyjazd na turniej to jedną wielką kluche kładą....sam sie zdazylem przekonac..;/

  • olek_gazeta

    Oceniono 3 razy 3

    "Miasto kupuje Śląska" (tytuł z głównej) - po jakiemu to???

  • krisso74

    Oceniono 3 razy 3

    Jeśli faktycznie miasto odkupi udziały od Solorza to trzeba będzie jak najszybciej znaleźć nowego inwestora . Takiego któremu będzie zależało na klubie . Nie ograniczałbym się do poszukiwań tylko i wyłącznie wśród lokalnych biznesmenów . Może warto szukać też za granicą ?

  • ksiegarnia2

    Oceniono 9 razy -3

    Totalna ściema ze strony miasta ,tylko po to aby nie zabrali licencji .Wszystko skończy się na papierze ,Solorz w swej naiwności ufa ,że pseudo Robin Hood czyli Dudkiewicz zabierze ludziom a przekaże 9 mln za oddanie udziałów.Po kilku miesiącach Solorz upomni się o owe 9 mln a miasto na to ,że najpierw muszą sprzedać dziurę koło stadionu ale nikt nawet za pietruszkę nie będzie jej chciał zakupić bo dziura ma kilku właścicieli
    którzy swoje roszczenia ujawnią w ostatniej chwili.Tak oto Dutkiewicz zyskał na czasie jak w przypadku dogadania się z Solorzem przed dopuszczeniem Śląska do Europejskich Pucharów. Pieniędzy jak nie ma tak nie będzie na Śląsk z miejskiej kasy.Propozycja przejęcia klubu przez Polsat leżała na stole ,jak brzmiała ta oferta w szczegółach to najstarsi górale nie wiedzą ale za Polsatem przemawiało wszystko ;media ,konkretne duże pieniądze ,a za miastem co przemawia ? wiem ;chęć dokopania najbogatszemu .I tak oto sen o potędze i dominacji Śląska na rynku krajowym można włożyć miedzy bajki .Nadal przeciętność i zawiść będzie flagowym przewodnikiem rozwoju klubu i to dzięki komu ? temu z szelmowskim uśmieszkiem.

  • siedemosiem

    Oceniono 19 razy -5

    nie mam już ochoty aby kasa z moich podatków szła na Pana Milę i innych kopaczy!
    A jeśli już jestem ich sponsorem to czemu nie mogę wejść na mecz Śląska za darmo?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX