Sport.pl

Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin. Piłkarze Śląska zdesperowani, by zwyciężyć z lokalnym rywalem

- Trener Lenczyk zna nas doskonale i zdajemy sobie sprawę, że z pewnością wskaże nasze słabe punkty i powie, jak trzeba z nami grać. Ale my będziemy się starać minimalizować te słabości i być sprytniejsi - mówi w rozmowie z ?Faktem? kapitan Śląska Wrocław Sebastian Mila.
Polub nas na Facebooku i żyj sportem razem z nami >>

Zarówno Śląsk, jak i Zagłębie przed dzisiejszym meczem zmagają się ze swoimi problemami. Drużynę z Lubina w tym sezonie prowadziło już trzech trenerów. Najpierw po fatalnym starcie w nowym sezonie z posadą pożegnał się Pavel Hapal. Jego następcą został dotychczasowy asystent Czecha - Adam Buczek. Okazało się jednak, że 35-letni szkoleniowiec nie był w stanie unieść ciężaru prowadzenia pierwszego zespołu. W końcu szefowie klubu zdecydowali się sięgnąć po 71-letniego Oresta Lenczyka, który ma podnieść Zagłębie z ligowego dna. W pierwszym spotkaniu pod wodzą nowego szkoleniowca piłkarze "Miedziowi" zremisowali 1:1 z Jagiellonią Białystok, dając swoją grą sygnał, że zmiany nadchodzą.

Ze swoimi problemami mierzą się również wrocławianie. Do tych organizacyjnych, czyli nieustającego sporu właścicieli klubu, w ostatnim czasie doszły również sportowe. Podopieczni Stanislava Levego ostatnie ligowe zwycięstwo odnieśli cztery kolejki temu, pokonując wówczas we Wrocławiu Lech Poznań 2:0. Późnej już Śląsk remisował ze słabym Ruchem Chorzów albo przegrywał z Cracovią u siebie i Legią w Warszawie, osuwając się w tabeli na dziewiąte miejsce, otwierające tzw. grupę spadkową.

Okazją do rehabilitacji dla jednych, jak i drugich będzie piątkowe derbowe spotkanie w stolicy Dolnego Śląska. Z wagi tego spotkania zdają sobie sprawę piłkarze Śląska, co podkreśla kapitan wrocławian Sebastian Mila. - To są derby! Jesteśmy zdesperowani, by zwyciężyć! Gramy w meczu z Zagłębiem o dużo więcej niż trzy punkty. Gramy o to, żeby zachować twarz, dostać znów pełne poparcie u kibiców i odzyskać nadszarpaną pewność siebie - zaznacza "Milowy" w rozmowie z "Faktem".

Mila wyjaśnia również, że problemy wokół wrocławskiego klub nie wpłyną na koncentrację przed meczem z "Miedziowymi". - Zostawimy to poza boiskiem. Wszyscy jesteśmy skoncentrowani i chcemy się zrehabilitować za ostatnie porażki, a co do spraw organizacyjnych, to wiadomo, że nie wygląda to dobrze, ale musimy robić swoje i być cierpliwi. Wierzę, że to się opłaci i damy radę. Wyjdziemy z tego silniejsi - zapowiada kapitan WKS-u.

Dzisiejsze spotkanie dla sporej grupy wrocławskich piłkarzy będzie okazją do spotkania z byłym szkoleniowcem, z którym dwa lata temu osiągali największe sukcesy w historii klubu. - Trener Lenczyk zna nas doskonale i zdajemy sobie sprawę, że z pewnością wskaże nasze słabe punkty i powie, jak trzeba z nami grać. Ale my będziemy się starać minimalizować te słabości i być sprytniejsi - zapewnia Mila.

Dzisiejszy pojedynek Śląska z Zagłębiem na Stadionie Miejskim we Wrocławiu rozpocznie się o godz. 20.30.

Więcej o:
Komentarze (1)
Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin. Piłkarze Śląska zdesperowani, by zwyciężyć z lokalnym rywalem
Zaloguj się
  • a.partum

    Oceniono 4 razy 0

    Zagłębie może sprawić niespodziankę... W końcu Lenczyk jest niemal jedyny taki w Europie --> futbol1.pl/13-swiat/14567-stary-ale-jary-orest-lenczyk-prawie-na-topie-w-calej-europie?highlight=WyJsZW5jenlrIl0=

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX