Ryszard Tarasiewicz: Bez Sebastiana Mili Śląsk traci na jakości nawet 40 proc.

- Śląsk jest kadrowo mocniejszy od nas, ale na nieobecności Sebastiana Mili traci 30-40 proc. swojej jakości - mówi trener Zawiszy Ryszard Tarasiewicz. W niedzielę bydgoszczanie zmierzą się we Wrocławiu ze Śląskiem.
Polub nas na Facebooku i żyj sportem razem z nami >>

W meczu z Zawiszą Śląsk będzie musiał radzić sobie bez swojego kapitana Sebastiana Mili, który uszkodził więzadło poboczne w kolanie i nie zagra przynajmniej przez trzy tygodnie. Ryszard Tarasiewicz, który ściągał "Milowego" do Śląska, uważa, że wrocławski zespół straci na jego nieobecności 30-40 proc. jakości.

- Bo to inteligentny piłkarz. Niewielu mamy w Polsce zdolnych do posyłania takich prostopadłych podań. No i te jego stałe fragmenty gry... Precyzja taka, że mógłby zostać chirurgiem - mówi w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" Tarasiewicz. - Za moich czasów Sebastian był jednak aktywniejszy i bardziej dynamiczny - dodaje.

Śląsk i Zawiszę dzieli w tabeli jeden punkt. Wrocławianie zajmują 12. miejsce, a drużyna z Bydgoszczy 14. Zdaniem Tarasiewicza to nie oddaje poziomu obu zespołów. - Śląsk jest kadrowo dużo mocniejszy od nas. Nawet po sprzedaży Waldka Soboty do Brugii. Piłkarze Śląska to doświadczeni ligowcy, przy tym otrzaskani w europejskich pucharach. Budżet większy, kadra szersza. Czy to można w ogóle porównywać?

Mecz Śląsk - Zawisza w niedzielę na Stadionie Miejskim we Wrocławiu o godz. 15:30.