Brat Marco Paixao rozwiązał kontrakt w Iranie. Zimą trafi do Śląska Wrocław?

Flavio Paixao rozwiązał kontrakt z irańskim Traktorem Sazi i jest wolnym graczem. Latem Portugalczyk był na testach w Śląsku, ale ze względów formalnych transfer nie doszedł do skutku.
Polub nas na Facebooku i żyj sportem razem z nami >>

Flavio Paixao przyjechał do Wrocławia w lipcu i trenował ze Śląskiem przez kilkanaście dni. Trener Stanislav Levy pozytywnie wypowiadał się na temat jego umiejętności. Wydawało się, że transfer portugalskiego skrzydłowego jest bliski finalizacji. Zawodnik przeszedł pomyślnie testy medyczne i ustalił warunki indywidualnego dwuletniego kontraktu z wrocławskim klubem. Do podpisania umowy jednak nie doszło, bo zawodnik był w sporze prawnym z irańskim Traktorem, który nie chciał wydać mu certyfikatu.

Sprawa znalazła swój finał dopiero kilka dni temu. Flavio rozwiązał kontrakt z klubem z Sazi i pozostaje wolnym zawodnikiem. W zimowym okienku będzie do wzięcia za darmo. Niewykluczone, że za kilka tygodni temat jego gry w Śląsku wróci. Tym bardziej że drużyna po odejściu Waldemara Soboty do Clubu Brugge na gwałt potrzebuje skrzydłowego.

- Mam kilka ofert, głównie z Azji, ale nie podjąłem jeszcze żadnej wiążącej decyzji. Jestem człowiekiem, który lubi wyzwania, dlatego jestem otwarty na wszystkie propozycje, bo piłka nożna to całe moje życie. Z nią u stóp jestem szczęśliwy - przyznał na łamach portugalskiej prasy Flavio Paixao.

Dobrą reklamę swojemu bratu zrobił Marco, który trafił latem do Śląska. Jego transfer okazał się strzałem w dziesiątkę. Z ośmioma golami na koncie jest na razie najlepszym strzelcem T-Mobile Ekstraklasy. Do tego dołożył pięć trafień w Lidze Europy i jedno w Pucharze Polski. W sumie w 20 meczach w barwach wrocławskiej drużyny strzelił 14 bramek.

Zdaniem Flavio jego brat Marco dobrymi występami zasłużył na powołanie do reprezentacji swojego kraju: - Marco jest jednym z najlepszych portugalskich napastników, którzy grają za granicą. To bardzo utalentowany napastnik, świetnie wyszkolony technicznie, potrafiący grać dobrze nogami i głową. Na pewno zasługuje na szansę od selekcjonera Paulo Bento.