Miasto ogłosi przetarg na piłkarski Śląsk: Czy znajdą się chętni na kupienie akcji klubu?

Gmina Wrocław przygotowuje przetarg na inwestorów, którzy odkupią od miasta piłkarski Śląsk. - Na razie szukamy mniejszościowych inwestorów - podkreśla Włodzimierz Patalas, sekretarz miasta
Wrocław właścicielem Śląska jest od piątku. Wówczas gmina kupiła 51 procent akcji klubu od Zygmunta Solorza i posiada teraz 99 procent udziałów spółce. Na Oporowskiej rządzą już prezes Paweł Żelem oraz wiceprezesa Marek Drabczyk.

Prezesi swoje urzędowanie zaczęli od mocnego uderzenia, czyli od rozmów z koncernem Tauron o przedłużeniu umowy sponsorskiej. Potentat energetyczny sponsorował wrocławian przez ostatnie trzy lata. W tym roku przekazał klubowi 5 mln zł, co było jedną z najwyższych sum uzyskanych z kontraktu sponsorskiego w piłkarskiej ekstraklasie.

- Wszystko wskazuje, że przedłużymy kontrakt z Tauronem - mówi Włodzimierz Patalas. - Ustalenia, które zapadły podczas spotkania naszych prezesów z przedstawicielami Tauronu, musi jeszcze zaakceptować rada nadzorcza koncernu. Na razie jest jednak za wcześnie, aby mówić o konkretnych sumach i długości nowej umowy.

Nie udało nam się wczoraj skontaktować z prezesem Pawłem Żelemem. Ale z nieoficjalnych informacji wiemy, że Tauron na pewno nie będzie płacił już Śląskowi około 5 mln zł rocznie. Umowa zostanie przedłużona, jednak na gorszych dla klubu warunkach.

Co ciekawe spółka Wrocław 2012 chciała, aby koncern energetyczny wykupił nazwę wrocławskiego Stadionu Miejskiego i został sponsorem tytularnym obiektu. Jednak wszystko wskazuje na to, że plan nie powiedzie się. Nie będzie Tauron Areny we Wrocławiu, a firma pozostanie przy Śląsku.

Pewne jest natomiast, że wkrótce miasto ogłosi przetarg na inwestorów, którzy będą mogli odkupić od gminy część akcji Śląska. Procedurę przetargową przygotowują prawnicy magistratu.

Patalas: - Na tym etapie chcemy pozostać jeszcze większościowym właścicielem Śląska, aby dobrze zabezpieczyć przyszłość klubu. Dlatego teraz poszukujemy mniejszościowych akcjonariuszy, takich, którzy będą w stanie kupić po kilkanaście procent udziałów w Śląsku. I chcę podkreślić, że szukamy inwestorów, którzy będą chcieli współfinansować i utrzymywać klub.

Kiedy przetarg zostanie ogłoszony?

- Jak najszybciej. Może w przyszłym miesiącu albo na przełomie roku - tłumaczy Patalas.

Wczoraj pojawiły się już pierwsze rozważania dotyczącego jednego z potencjalnych inwestorów, który mógłby odkupić część udziałów. Z prowadzenia Lechii Gdańsk wycofuje się rodzina Kucharów. Ewa Andreasik-Kuchar właścicielka Wrocławskiego Centrum Finansowego, większościowego akcjonariusza Lechii, wydała we wtorek oświadczenie, w którym poinformowała, że rozpoczyna procedurę o zakończeniu współpracy z klubem.

Rodzina Kucharów mieszka we Wrocławiu. Od pewnego czasu spekulowano, że Andrzej Kuchar może przenieść się właśnie z Lechii do Śląska. Jednak kilka tygodni temu Kuchar w specjalnym oświadczeniu opublikowanym w "Gazecie" zaprzeczał, że jest zainteresowany Śląskiem. Czy teraz, gdy chce sprzedać Lechię, temat Śląska powróci?

- Nie rozmawialiśmy z panem Kucharem w kwestii jego zainwestowania w Śląsk - zastrzega Włodzimierz Patalas. - Nie wiem, jakie on ma plany. Pan Kuchar niedawno na łamach "Gazety" stwierdził, że przed laty był zainteresowany odkupieniem Śląska, jednak miasto odsprzedało wówczas większościowe udziały Zygmuntowi Solorzowi. Ale wtedy pan Solorz stanął do ogłoszonego przetargu, a pan Kuchar nie. I dlatego, to Solorz kupił większościowy pakiet akcji - kończy sekretarz miasta.