Flavio Paixao: W domu będziemy się kłócić z Marco, kto z nas jest lepszy

- To wspaniale, że po dwóch latach przerwy znowu będziemy z Marco w jednej drużynie. To dla nas dobra wiadomość, chociaż w domu będziemy się kłócić, kto z nas jest lepszy - mówi nowy nabytek Śląska Wrocław Flavio Paixao


W czwartek późnym wieczorem Flavio Paixao podpisał dwuletni kontrakt ze Śląskiem, który zacznie obowiązywać od 1 lipca. Wrocławski klub zamierza jednak walczyć o to, żeby Portugalczyk mógł zagrać w jego barwach już wiosną. Na przeszkodzie może stanąć wciąż niewyjaśniony spór prawny między Flavio a irańskim Tractorem Sazi, z którym ma jeszcze umowę ważną przez pół roku. Piłkarz liczy na to, że strony dojdą do porozumienia i już wkrótce będzie mógł zagrać w Śląsku.

- Jestem ambitny i chcę pomóc drużynie. Jestem tu, żeby walczyć, żeby zespół znalazł się wyżej w tabeli. Zrobię co w mojej mocy i zawsze będę z drużyną. Jestem pewien, że Śląsk pójdzie w górę tabeli. Śląsk powinien być w czołówce, to wielki klub i każdy będzie ciężko pracował, aby się tam znalazł - mówi Flavio w rozmowie ze slaskwroclaw.pl.

Flavio nie ukrywa, że cieszy się z przeprowadzki do Śląska i do Wrocławia. - To bardzo miłe miasto. Już podczas mojego pobytu tutaj latem ludzie wydali mi się mili i sympatyczni. Polubiłem Wrocław, wszystko wygląda tu dobrze i cieszę się, że tutaj zamieszkam.

Śląsk będzie już czwartym klubem, w którym Marco i Flavio zagrają razem. Wcześniej występowali w portugalskiej Sesimbrze, młodzieżowych drużynach FC Porto i szkockim Hamiltonie. - To fantastyczne, że znowu zagramy razem. Bardzo dobrze się rozumiemy, dlatego cieszymy się nie tylko my, ale i nasze rodziny. To wspaniale, że po dwóch latach przerwy znowu będziemy w jednej drużynie. To dla nas dobra wiadomość, chociaż w domu będziemy się kłócić, kto z nas jest lepszy - śmieje się Flavio.

Jego brat bliźniak Marco, który w Śląsku gra, bardzo wysoko zawiesił mu poprzeczkę. Po rundzie jesiennej z dziesięcioma trafieniami na koncie jest najlepszym strzelcem Śląska i jednym z czołowych graczy ligi. - Marco zawsze ciężko pracuje i wiedziałem, że kiedy tutaj przyjedzie, odniesie sukces. Dzisiaj wszyscy tutaj wiedzą, kim jest Marco. Gra dobrą piłkę i mam nadzieję, że będzie tak dalej - komplementuje Flavio.

Bracia Paixao są do siebie podobni jak dwie krople wody, ale jak przyznaje nowy nabytek Śląska, nowi koledzy w szatni nauczą się ich rozróżniać. - Na początku osobom, które nas nie znają, ciężko, zawsze ciężko nas rozróżnić, ale po tygodniu, dwóch łatwo się zorientować, który z nas jest Marco, a który Flavio.

Portugalczyk będzie występował w Śląsku z numerem 28. - To mój ulubiony numer. Urodziłem się 19 września, a 28 jest sumą tego dnia i miesiąca - tłumaczy.

Jego brat bliźniak jesienią na koszulce miał zapisane swoje nazwisko. Flavio, żeby go odróżniano od brata, będzie grał ze swoim imieniem na plecach.

Wrocław.Sport.pl ćwierka na Twitterze. Obserwuj nas >>