Sport.pl

Anglik Tom Hateley: Decyzja o mojej przyszłości należy do trenera Levego

- Bardzo mi się spodobało w Śląsku i liczę, że zostanę w nim na dłużej - mówi testowany we wrocławskiej drużynie Anglik Tom Hateley.
Anglik Tom Hateley przez dwa tygodnie był testowany w Śląsku. Teraz decyzję o jego przyszłości podejmą trener Levy oraz szefowie klubu. Po zgrupowaniu w Belek Hateley udzielił wywiadu oficjalnej stronie klubowej slaskwroclaw.pl.

TOM HATELEY O...

O dwóch tygodniach treningów

Śląsk to naprawdę dobra drużyna. Standardy panujące w klubie bardzo mi odpowiadają, podobnie jak treningi przygotowywane przez sztab szkoleniowy. Rozegraliśmy już trzy sparingi, po których śmiało mogę powiedzieć, że w tym zespole widać dużą jakość. Osobną sprawą jest atmosfera w drużynie. Zostałem bardzo miło przyjęty przez piłkarzy. Szybko zaadaptowałem się w grupie, choć początkowo myślałem, że nie będzie to łatwe. W końcu przyjechałem do obcego mi kraju, w którym wszyscy posługują się bardzo trudnym dla mnie językiem. Wszyscy są jednak dla mnie bardzo mili i na każdym kroku starają mi się pomóc. Teraz pozostaje mi tylko czekać, co przyniesie przyszłość.

O pozycji na boisku

Wydaje mi się, że w systemie, którym gra Śląsk, środek pomocy jest dla mnie idealny. Ale oczywiście, jeśli trener powie, że mam zostać w Śląsku i występować na prawej obronie, nie będę miał z tym żadnych problemów. Dla mnie najważniejsza jest możliwość grania w piłkę.

O przyszłości w Śląsku

To nie jest pytanie do mnie, tylko do trenera. Na pewno w poniedziałek lecę do Londynu, bo takie były wcześniejsze ustalenia. Mam nadzieję, że przekonałem Stanislava Levego do siebie. Bardzo mi się spodobało w Śląsku i liczę, że zostanę we wrocławskim klubie na dłużej. Ciężko mi jednak teraz powiedzieć, jak to się wszystko ułoży. Podczas treningów i sparingów starałem się dać z siebie jak najwięcej. Teraz decyzja należy do trenera. W Londynie będę z niecierpliwością oczekiwał na telefon z Polski.

Więcej o: