Gdzie naprawdę trafił Paweł Garyga: W którym zespole FC Nantes zagra wychowanek Śląska?

Paweł Garyga był za słaby, aby grać w Śląsku, ale właśnie podpisał kontrakt z francuskim FC Nantes. Problem w tym, że nie do końca wiadomo, czy Garyga będzie występował w Ligue 1 czy tylko w zespole rezerw Nantes
Paweł Garyga jest wychowankiem Śląska. W pierwszej drużynie Śląska praktycznie nie grał i był wypożyczany do drużyn z niższych lig - MKS Oława i KS Polkowice.

Kilka dni temu Śląsk definitywnie zrezygnował z 22-letniego Garygi i rozwiązał z nim kontrakt. A w sobotę piłkarz niespodziewanie został zawodnikiem FC Nantes, klubu zajmującego ósme miejsce we francuskiej Ligue 1. Transakcję zawarto kilkanaście minut przed zamknięciem transferowego okna. Zawodnik podpisał półroczną umowę. Jeśli się sprawdzi, przedłuży kontrakt o kolejne dwa lata.

Transfer Garygi do Francji przeprowadził belgijski agent Michel Thiry. Ten sam, który przed laty był twórcą sensacyjnego transferu Piotra Włodarczyka ze Śląska do AJ Auxerre. Wrocławianie otrzymali wówczas za swojego napastnika 1,1 mln niemieckich marek.

Teraz Thiry ujawnia kulisy transferu Garygi do Nantes.

- Garyga otrzymał szansę, która mu się należała - zaznacza Michel Thiry. - Jeżeli się postara, to zostanie w tym klubie, ale musi dać z siebie wszystko. Paweł ma świadomość tego, że takie okazje nie często się przytrafiają. W FC Nantes jest przewidziany do gry w pierwszym składzie. To piłkarz grą przypominający Waldemara Sobotę i jeżeli ciężko popracuje, to osiągnie taką renomę, jaką teraz cieszy się były skrzydłowy Śląska - mówi agent.

Gdyby było tak, jak mówi menedżer, to przejście Garygi do Francji byłoby najbardziej sensacyjnym transferem tego sezonu. Ale sprawa nie jest tak oczywista i prosta. Innego zdania co do funkcji, jaką Garyga będzie pełnił w Nantes, są francuskie media. Te powołują się na informacje z wewnątrz klubu i podają, że Polak będzie reprezentował barwy FC Nantes B, czyli zespołu rezerw.

Na razie na oficjalnej stronie internetowej nie ma żadnej wzmianki o pozyskaniu Garygi. Thiry twierdzi, że sesję zdjęciową oraz prezentację Polaka w nowym zespole zaplanowano na czwartek. Wówczas też - jak podkreśla Thiry - oficjalna strona FC Nantes poinformuje o transferze byłego gracza Śląska.

Garyga we Francji jest od soboty. Zawodnik przeszedł już badania medyczne. We wtorek zobaczy półfinał Pucharu Ligi, w którym FC Nantes zmierzy się z naszpikowanym gwiazdami Paris Saint-Germain.

Drużyna "Kanarków" po 23 kolejkach ma na koncie 33 punkty i traci do lidera PSG 21 oczek. Trenerem jest Ormianin z francuskim paszportem Michel Der Zakarian, a właścicielem klubu Polak Waldemar Kita.

Dodajmy, że wcześniej Garyga piłkarskie doświadczenie zbierał głównie w rezerwach Śląska i na wypożyczeniach w niższych ligach. Na grę w pierwszym zespole wrocławskiej drużyny był za słaby. Na boiskach ekstraklasy spędził zaledwie 18 minut. Na swoim koncie skrzydłowy ma również jeden występ w Pucharze Polski. Zagrał też w turnieju Polish Masters.

Thiry dziwi się: - Jego sytuacja w Śląsku była bardzo zastanawiająca. Klub przedłużył z nim kontrakt i zadeklarował tym samym, że wiąże z nim nadzieje. Zawodnik dostał możliwość pokazania się podczas turnieju Polish Masters. Grał przeciwko Benfice i Athletic Bilbao, pokazał się z niezłej strony, mimo to nie otrzymał prawdziwej szansy, żeby potwierdzić swoje umiejętności.

Śląskowi wcześniej zdarzało się za darmo rezygnować z wychowanków, którzy w innych klubach robili furorę. W 2012 r. w podobny sposób stracił Kamila Bilińskiego. Napastnik odszedł na zasadzie wolnego transferu do Żalgirisu Wilno. Na Litwie napastnik imponował skutecznością - strzelił w 46 spotkaniach 34 bramki. Na początku roku Biliński przeniósł się do rumuńskiego Dinama Bukareszt.