Flavio Paixao nadal oficjalnie nie może grać w Śląsku: Czy klub zdąży go zatwierdzić na mecz z Lechem Poznań?

Flavio Paixao formalnie nadal nie może grać w Śląsku w lidze, ale wszyscy w klubie i w jego otoczeniu są przekonani, że portugalski skrzydłowy wiosną pomoże zespołowi. Pytanie tylko, czy uda się go zatwierdzić do pierwszego meczu z Lechem Poznań - 16 lutego.
Flavio Paixao przygotowuje się ze Śląskiem całą zimę, podpisał już nawet z klubem dwuletnią umowę, która jednak obowiązuje dopiero od 1 lipca. By Portugalczyk mógł w drużynie zagrać w rundzie wiosennej, najpierw musi się wyjaśnić jego sytuacja z irańskim Tractorem Sazi.

Irańczycy wciąż podkreślają, że brat Marco Paixao jest ich zawodnikiem. Sam piłkarz twierdzi zupełnie co innego. Zaznacza, iż w maju jednostronnie wypowiedział umowę, a były pracodawca zalega mu około 1,5 mln zł pensji.

Póki co racja jest jednak po stronie Irańczyków, tamtejsza federacja bowiem już raz odmówiła PZPN-owi wydania certyfikatu gracza.

By go uzyskać, Śląsk zgłosił się o pomoc do FIFA. Światowa Federacja Piłkarska przypadki takie jak Portugalczyka rozstrzyga jednak dopiero od 1 lutego.

Mimo to Paixao już od miesiąca przygotowuje się z zespołem Stanislava Levego, uczestniczy w treningach i gra w sparingach. W zimowych meczach towarzyskich portugalski skrzydłowy strzelił nawet trzy bramki i zanotował jedną asystę. Na jakiej podstawie piłkarz występuje w Śląsku, jeśli jego sytuacja nie jest rozstrzygnięta?

- W treningach ze Śląskiem Flavio uczestniczy na takiej samej zasadzie, na jakiej trenował przez ostatnie pół roku w Portugalii z zaprzyjaźnionym klubem. Musimy pamiętać, że rok bez treningu oznaczałby koniec kariery każdego piłkarza. Dlatego FIFA w takich sporach idzie na rękę zawodnikom - tłumaczy rzecznik Śląska Michał Mazur, który dodaje: - Sprawą Flavio w pierwszej kolejności zajmuje się jego agent. Śląsk nie jest bowiem stroną w sporze pomiędzy zawodnikiem a jego byłym klubem, choć oczywiście Flavio jako przyszły piłkarz WKS-u ma nasze pełne wsparcie.

Menedżer Portugalczyka Adam Szmajdziński o szczegółach sytuacji zawodnika nie chciał z nami rozmawiać. Osoba z otoczenia Paixao mówi jednak "Wyborczej": - Wszyscy są dobrej myśli w związku z grą Flavio Paixao w Śląsku w drugiej części sezonu. Klub niemal na pewno będzie mógł skorzystać z Portugalczyka wiosną. Teraz trwa jedynie batalia o to, aby zdążyć zgłosić gracza na pierwszy ligowy mecz w nowym roku z Lechem Poznań.

To spotkanie odbędzie się 16 lutego w Poznaniu. Trener Levy bardzo chciałby mieć do dyspozycji Portugalczyka już wówczas. Inaczej wyjdzie na to, że Śląsk, walcząc o awans z 13. pozycji w tabeli do pierwszej ósemki, zupełnie nie wzmocnił ofensywy.

Do tej pory wrocławianie pozyskali bowiem jedynie bramkarza Wojciecha Pawłowskiego (roczne wypożyczenie) i defensywnego pomocnika Toma Hateleya. - Mój kontrakt formalnie obowiązuje od 1 lipca, ale wierzę, że władze klubu wykonają pracę i będę mógł grać już wiosną. Poczekamy, bądźmy cierpliwi - mówił Flavio Paixao po podpisaniu umowy.

W sprawie Portugalczyka kilkanaście dni temu wysłaliśmy e-mail do Tractora Sazi. Do dzisiaj nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Flavio Paixao ma 30 lat, jest wychowankiem GD Sesimbra - klubu, w którym wychowywał się Jose Mourinho. Piłkarz w swojej karierze grał m.in. w rezerwach FC Porto czy szkockim Hamilton Academical. Jest bratem bliźniakiem Marco Paixao.