Sport.pl

Wojciech Pawłowski po przegranym meczu z Hradec Kralove: Za łatwo traciliśmy dziś bramki

- Z mojej perspektywy wyglądało to tak, że byliśmy źle ustawieni na przedpolu - tłumaczył po przegranym 2:4 sparingu z FC Hradec Kralove bramkarz Śląska Wojciech Pawłowski.
Zapisz się na bezpłatny newsletter Śląsk Extra!

- Cóż mogę powiedzieć po takim meczu? - zastanawiał się bramkarz Śląska Wojciech Pawłowski. - Przegraliśmy 2:4, ale może to i dobrze. Może gdybyśmy wygrali, to bylibyśmy zbyt pewni siebie? A tak dzięki temu wynikowi nabierzemy pokory przed ligowym spotkaniem z Lechem Poznań, które czeka nas już za tydzień. Najważniejsze to mieć chłodną głowę. Dzisiejszy rezultat na pewno nam w tym pomoże. Nie zapominajmy również, że była to gra kontrolna. Trener trochę pożonglował składem, chciał zobaczyć, jak wyglądamy w różnych ustawieniach.

Za łatwo traciliśmy dziś bramki. Z mojej perspektywy wyglądało to tak, że byliśmy źle ustawieni na przedpolu. Praktycznie wszystkie gole padły z tego samego miejsca, gdzie brakowało jednego z nas. Oceniam to jednak na gorąco, mogę się mylić. Więcej będę mógł powiedzieć po analizie tego meczu, która czeka nas już niebawem.

Nie wiem, czy trener podjął już decyzję o tym, kto stanie w bramce za tydzień w Poznaniu. Tak naprawdę teraz zaczyna się mikrocykl treningowy przed tym spotkaniem i to pewnie właśnie w tych ostatnich dniach trener ostatecznie rozstrzygnie kwestię, jak ma wyglądać wyjściowa jedenastka na pojedynek z Lechem - zakończył Pawłowski.

Więcej o: