Sport.pl

Nocna zmiana w Śląsku: Jak zwalniano trenera Levego i zatrudniano Tadeusza Pawłowskiego

Nowym trenerem piłkarskiego Śląska został wczoraj Tadeusz Pawłowski - legendarny piłkarz wrocławskiego klubu. Śląsk znalazł się w dramatycznej sytuacji, gdyż drużyna broni się przed degradacją z ekstraklasy. Czy Pawłowski, który przez ostatnie lata szkolił młodzież w Austrii, uratuje klub przed katastrofą?
Pawłowski w roli trenera Śląska zastąpił Stanislava Levego. Czech Levy został zdymisjonowany w niedzielę w nocy, tuż po przegranym 2:3 meczu z Ruchem Chorzów.

Właściciele i szefowie Śląska zadziałali błyskawicznie, bo prowadzony przez czeskiego trenera zespół szybko pikował w dół. Drużyna, która w ostatnich trzech latach sięgała po największe sukcesy w historii klubu, była mistrzem i wicemistrzem Polski, teraz jest największym rozczarowaniem rozgrywek. Śląsk zajmuje dopiero 13. miejsce w tabeli i grozi mu degradacja z ekstraklasy.

Zespół nie wygrał meczu w lidze od początku listopada, w ostatnich siedmiu spotkaniach zanotował aż cztery porażki. Dla miasta, które jest współwłaścicielem drużyny i wpompowało w klub kilkanaście milionów złotych, degradacja Śląska byłaby sportową, finansową i wizerunkową katastrofą.

To byłby również czarny scenariusz dla miejskiej spółki Wrocław 2012, zarządzającej stadionem wybudowanym za prawie miliard złotych. Po spadku z ekstraklasy rozgrywanie na tym obiekcie meczów w słabiutkiej polskiej I lidze nie miałoby większego sensu.

Dlatego zarządzający klubem zwolnili trenera zaledwie po rozegraniu dwóch meczów w rundzie wiosennej. O dymisji Stanislava Levego prezesi i współwłaściciele Śląska rozmawiali w loży VIP już w trakcie niedzielnego spotkania z Ruchem Chorzów. O zwolnieniu trener Levy został poinformowany w niedzielę w nocy przez prezesa Pawła Żelema oraz wiceprezesa Marka Drabczyka.

Co ciekawe, w wieczornej naradzie nie brał udziału Włodzimierz Patalas, przewodniczący rady nadzorczej klubu i sekretarz miasta, które ma w klubie 49 procent udziałów.

- Nie miałem z nikim kontaktu. Jestem na urlopie i przygotowuję się do Biegu Piastów - powiedział nam wczoraj Patalas.

Z kolei Rafał Holanowski, prezes firmy Supra Invest, która podobnie jak Hasco-Lek i Inter-System ma w Śląsku 17 procent akcji, tłumaczył:

- Decyzja o zwolnieniu trenera Levego należała do zarządu, a my zostaliśmy o niej poinformowani. Nie mieliśmy jednak żadnych wątpliwości, bo Czech sprawiał wrażenie człowieka, który nie chce już prowadzić Śląska - analizował Holanowski. I dodawał: - Śląskowi potrzebny jest trener charyzmatyczny, a jednocześnie sercem związany z klubem. Tadeusz Pawłowski wpisuje się w naszą filozofię budowania Śląska. Chcemy stworzyć klub, w którym znajdzie się miejsce dla ludzi związanych z tym zespołem, dla których Śląsk to nie jest zwyczajna drużyna - podkreśla.

Oficjalnie nominację Pawłowskiego na trenera Śląska klub ogłosił w poniedziałek wieczorem.

Pawłowski: - Po otrzymaniu propozycji objęcia Śląska nie wahałem się ani chwili i zdecydowałem się ją przyjąć. Śląsk to jest klub dla mnie szczególny, z którym przez wiele lat byłem związany. Poza tym to utytułowana drużyna z polskiej ekstraklasy i prowadzenie takiego klubu jest dla szkoleniowca nobilitacją. Teraz najważniejsze jest opanowanie kryzysu i przygotowanie zespołu do niedzielnego meczu z Cracovią. A w dłuższej perspektywie muszę poprawić grę zespołu, tak aby oddaliło się niebezpieczeństwo degradacji.

Przedstawiciele Śląska z Pawłowskim kontaktowali się od pewnego czasu. Początkowo zakładali, że zostanie on dyrektorem sportowym klubu i zajmie się budowaniem struktur młodzieżowych. Jednak teraz zaproponowali mu funkcję pierwszego trenera pierwszego zespołu.

To odważne, ale i ryzykowne posunięcie. Pawłowski to legendarny wrocławski piłkarz: mistrz Polski z roku 1977, najlepszy strzelec Śląska w historii występów w ekstraklasie i europejskich pucharach. Jednocześnie jako szkoleniowiec od dawna nie pracował z seniorami. W Austrii, gdzie mieszka od ponad 30 lat, pracował ostatnio w Akademii Piłkarskiej landu Vorarlberg.

Pawłowski ponad dwadzieścia lat temu, w sezonie 1992/93, był już szkoleniowcem Śląska. Doszedł z zespołem do półfinału Pucharu Polski, ale po konflikcie z wojskowymi działaczami - tuż przed końcem sezonu - odszedł z klubu. W tamtym sezonie Śląsk spadł z ligi.

Pawłowski przyjedzie z Austrii do Wrocławia we wtorek. Po południu ma zostać zorganizowana konferencja prasowa, podczas której nowy szkoleniowiec będzie zaprezentowany.

Więcej o: