Fenomenalny Kelemen, pracowity Paixao, słaby Ostrowski [OCENY ŚLĄSKA]

Świetny Marian Kelemen, pracowity Marco Paixao i wielu piłkarzy, którzy nie zeszli poniżej pewnego, przyzwoitego poziomu. Oto oceny zawodników Śląska po wygranym meczu z Cracovią Kraków.
Skala ocen 1-10

Marian Kelemen - 8

Zdecydowanie najlepszy w zespole Śląska, jak za czasów, kiedy drużyna sięgała po największe sukcesy. Gdyby nie on, już po pierwszej połowie wrocławianie mogli przegrywać 0:2. Świetnie zachował się szczególnie przy strzałach Strausa i w końcówce spotkania przy uderzeniu Ntibazonkizy. Pewny i spokojny, pomógł drużynie dowieźć korzystny rezultat do końca

Dudu - 6

Początek miał słabszy, ale z czasem się rozkręcał. Przy bramce zanotował świetny przerzut do Patejuka, potem również miał kilka udanych dośrodkowań. Dodatkowo, jak rzadko wcześniej, schodził do środka i tam angażował się w odbiór piłki. Dla stylu trenera Pawłowskiego, z ofensywnie grającymi bocznymi obrońcami, ten gracz może być bardzo istotny.

Adam Kokoszka - 6

Dobra szczególnie druga połowa, grał bez większych błędów, kilka ważnych piłek udało mu się przeciąć. Dobry także w powietrzu. Zdecydowanie lepszy jako stoper niż jako defensywny pomocnik, gdzie na początku rundy wystawiał go Stanislav Levy.

Rafał Grodzicki - 5

Momentami niepewny, zdarzyło mu się wprowadzać niepotrzebną nerwowość. Z czasem, podobnie jak drużyna, notował progres. Już teraz widać, że będzie bardzo ważny przy stałych fragmentach gry.

Krzysztof Ostrowski - 3

Koszmarny początek, później było już nieco lepiej. Najsłabsze ogniwo Śląska. Mnóstwo niedokładności, strat przy wyprowadzaniu piłki, jego stroną sunęły najgroźniejsze akcje Cracovii. Inna sprawa, że miał przeciwko sobie najgroźniejszego piłkarza "Pasów" Saidiego Ntibazonkizę.

Robert Pich - 6

Tak jak widać, że ten gracz ma potencjał, tak widać, że jeszcze nie jest zgrany z partnerami, a w Śląsku trenuje od zaledwie tygodnia. Kilka razy zdarzały mu się kompletne nieporozumienia z kolegami z drużyny i tym samym wrocławianie zaprzepaścili szanse na ciekawą akcję. Słowak jest szybki, dobry technicznie, w drugiej połowie meczu był notorycznie faulowany. To pomogło Śląskowi utrzymać korzystny rezultat.

Tom Hateley - 6

Najlepszy dotąd występ Anglika, choć oczywiście bez szału. Hateley był solidny, ofiarny, czasem, by rozegrać piłkę, cofał się niemal na pozycję stopera. Lepszy jako defensywny pomocnik niż ostatnio jako prawy obrońca.

Dalibor Stevanović - 7

Bardzo dobry mecz Słoweńca: agresywny, zawzięty - chyba tego oczekiwał od niego trener Pawłowski. W tym meczu nie było widać, że Stevanović nie jest szybkościowcem, nadrabiał skutecznymi odbiorami, bywało, że solidnie rozgrywał. Najlepszy w drugiej linii.

Mateusz Machaj - 5

Z pewnością bardziej dynamiczny od Sebastiana Mili, ale grał przeciętnie. Brakowało w jego wykonaniu kluczowych podań - jako ofensywny pomocnik mógł dać drużynie więcej. Widać, że jest po urazie i od niedawna z zespołem

Sylwester Patejuk - 6

Nierówny i nieprzewidywalny. Z jednej strony zanotował asystę (za to plus), z drugiej miał kilka niepotrzebnych strat. Momentami nie pomagał Ostrowskiemu w defensywie, na czym cierpiał cały zespół w destrukcji.

Marco Paixao - 8

Nie tylko po raz kolejny strzelił bramkę (trzecia wiosną) i zapewnił Śląskowi wygraną, ale też ogromnie pracował w ofensywie. Starał się walczyć w powietrzu, pokazać się do rozegrania, przetrzymać piłkę, gdy było to konieczne. Duży wkład nowego kapitana w zwycięstwo. Tylko dlaczego nie podawał, gdy miał lepiej ustawionych partnerów w kontrach?

Rezerwowi:

Paweł Zieliński - 5

Niczym specjalnym się nie wyróżnił, ale również nie popełnił jakiegoś spektakularnego błędu

Tadeusz Socha i Lukas Droppa

Grali zbyt krótko, by ich ocenić.