Sport.pl

Piotr Jawny, nowy trener rezerw Śląska: Będziemy grali tym samym systemem co pierwszy zespół

- Zależy mi na zaszczepieniu zawodnikom gry do przodu, polotu i fantazji, nawet kosztem utraty gola. Tylko wtedy staną się lepszymi piłkarzami i zaczną pukać do bram pierwszego zespołu - mówi nowy trener rezerw Śląska Piotr Jawny.
Chcesz wiedzieć więcej o Śląsku? Zapisz się na bezpłatny newsletter ŚLĄSK EXTRA >>

Do zmiany trenera w zespole rezerw Śląska doszło w ubiegłym tygodniu. Nowym szkoleniowcem trzecioligowej drużyny został Piotr Jawny. Zastąpił na stanowisku Łukasza Becellę, który będzie teraz odpowiedzialny za obserwację zawodników z niższych klas rozgrywkowych.

Nowy szkoleniowiec rezerw Śląska w rozmowie dla oficjalnej strony klubu mówi m.in. o Tadeuszu Pawłowskim i nowych wyzwaniach.

Piotr Jawny o objęciu funkcji trenera rezerw:

Wszystko odbyło się szybko, ale takie jest życie. Zmiany następują nagle i czasami nas zaskakują. Ale nie jestem nowicjuszem w tym fachu, a zawodowo z futbolem jestem już związany ponad 20 lat, dlatego ani chwili nie wahałem się, gdy pojawiła się propozycja. Byłem nią zaszczycony. Moim marzeniem zawsze było, by po zakończeniu kariery piłkarskiej spróbować swoich sił w Śląsku jako trener. Jestem wdzięczny zarządowi za szansę.

O filozofii pracy:

Naszym zadaniem jest wpojenie piłkarzom żądzy wygranej. Jednak priorytetem nie jest wynik sam w sobie, dlatego w trakcie meczów nie będziemy murować bramki tylko po to, by zdobyć punkt. Zależy mi na zaszczepieniu zawodnikom gry do przodu, polotu i fantazji, nawet kosztem utraty gola. Tylko wtedy staną się lepszymi piłkarzami i zaczną pukać do bram pierwszego zespołu.

Ponadto musimy grać tym samym systemem co pierwszy zespół. Docelowo mam nawet uczestniczyć w treningach drużyny Tadeusza Pawłowskiego, by poznać lepiej jego filozofię. Choć co nieco już o niej wiem, bo to przecież pod wodzą tego szkoleniowca przed dwudziestoma laty stawiałem pierwsze kroki w ekstraklasie. Cenię go jako człowieka i trenera.

O różnicach względem poprzedniego szkoleniowca:

To naturalne, że różnimy się w pewnych aspektach, tak jak jeden człowiek różni się od drugiego. Na pewno cechuje mnie bardzo duże doświadczenie piłkarskie i choćby z tego powodu na pewne rzeczy patrzę nieco inaczej. Bardzo dużą wagę przywiązuję do tego, jak zawodnicy poruszają się na boisku, zarówno w ataku, jak i w obronie. Nie chcę jednak ewentualnych różnic rozpatrywać w kategoriach lepiej czy gorzej. Na pewno będzie nieco inaczej.

O potencjale zawodników z rezerw:

Przede wszystkim musimy pamiętać, że w ostatnim roku kilku już dołączyło: Jakub Wrąbel, Paweł Uliczny, Patryk Misik czy Kamil Dankowski, który zdążył nawet zadebiutować w pierwszej drużynie. Teraz będziemy starali się przygotować kolejnych. Nie jest tajemnicą, że przed wieloma laty zaniedbano niektóre kwestie dotyczące szkolenia młodzieży i obecnie nie mamy pewnych roczników. Z biegiem czasu to się jednak zmieni, a i teraz widzę trzech-czterech graczy, którzy dzięki ciężkiej pracy mogą pójść śladem Dankowskiego czy Misika.

O nowym szkoleniowcu Śląska - Tadeuszu Pawłowskim:

To powrót do korzeni, stawianie na ludzi, których serce bije dla Śląska. Poza tym to świetny trener, ambitny i inteligentny. Otwarty na piłkarzy, ale jednocześnie bardzo wymagający. Bliska jest mi również jego filozofia prowadzenia drużyny: zaangażowanie wszystkich w obronę i atak, dyscyplina taktyczna, gra na tak do przodu. Jestem przekonany, że pod jego wodzą Śląsk wróci na właściwe tory.

Wrocław.sport.pl ćwierka także na Twitterze >>

Więcej o: