"Mateusz Machaj może być wiodącą postacią ekstraklasy". Podtrzymuje rodzinne tradycje

PRZEGLĄD PRASY. Pomocnik Śląska Mateusz Machaj podobnie jak wujek Stefan gra na poziomie ekstraklasy. Jego brat Bartosz próbuje swoich sił w I-ligowej Miedzi Legnica.
Chcesz wiedzieć wszystko o Śląsku? Zapisz się na newsletter Śląsk Extra

O "dynastii Machajów" pisze dziś "Przegląd Sportowy". Stefan Machaj jako piłkarz wywalczył mistrzostwo Polski, Puchar Polski, Superpuchar Polski i wicemistrzostwo kraju. Przez byłego prezesa Odry Opole Ryszarda Niedzielę został też oskarżony o sprzedawanie meczów. Dziś Machaj mówi o Niedzieli, że to chory człowiek. Sam jest na uboczu piłki: pracuje w KGHM-ie i zjeżdża codziennie pod ziemię.

O jego bratanku, czyli Mateuszu Machaju ze Śląska, trener Bogusław Kaczmarek mówi: - Mateusz to zawodnik, który może jeszcze być wiodącą postacią ekstraklasy. Wiem, co mówię, bo już trochę tego towaru mi przeszło przez ręce. Ma świetną koordynację ruchową, dobre prostopadłe podania z obu nóg. Jedyne, co u Machaja zostało zaniedbane we wczesnych latach jego kariery, to obudowanie go masą mięśniową.

W I-ligowej Miedzi Legnica trenuje także brat Mateusza - Bartosz Machaj. On jednak ma w Legnicy zatarg z kibicami i ostatnio ktoś obrzucił mu samochód skórkami od banana.