Dalibor Stevanović: Mam nadzieję, że w przyszłym sezonie też zagram w Śląsku

- Czy to był ostatni mecz w Śląsku, jeszcze nie wiem. Mieliśmy już jakieś rozmowy. Zarząd przedstawił swoje zdanie, ja swoje - powiedział po spotkaniu z Cracovią pomocnik wrocławian Dalibor Stevanović. Słoweniec nie ukrywa, że bardzo chętnie zostałby w Śląsku


Stevanović jest jednym z czterech graczy Śląska, którym z końcem sezonu wygasa kontrakt. Wiosną 29-letni pomocnik strzelił cztery bramki i był jednym z kluczowych graczy wrocławskiego zespołu. Mimo to nie wiadomo, czy podpisze nową umowę. Kiedy dwa i pół roku temu przychodził do Śląska, podpisał jeden z najwyższych kontraktów w zespole - ok. 10 tys. euro miesięcznie. Teraz nie ma co liczyć na podobne warunki, bo po zmianie mniejszościowych akcjonariuszy w klubie trwa zaciskanie pasa.

Po wtorkowym meczu z Cracovią, który był ostatnim spotkaniem Śląska przed własną publicznością, Stevanović nie chciał przesądzać o swojej przyszłości. - Czy to był ostatni mecz w Śląsku, jeszcze nie wiem. Mieliśmy już jakieś rozmowy. Zarząd przedstawił swoje zdanie, ja swoje - mówi piłkarz w rozmowie z "Gazetą Wrocławską". - Mam nadzieję, że znajdziemy wspólny punkt i w przyszłym sezonie też będę grał we Wrocławiu, ale nie wszystko zależy ode mnie. Jeśli tu nie zostaniemy, to dzieciom też będzie przykro - dodaje Stevanović, który teraz zamierza skoncentrować się na występach w kadrze.

W środę popularny "Dado" wyleciał na zgrupowanie reprezentacji w Ameryce Południowej, podczas którego Słowenia zagra z przygotowującymi się do mistrzostw świata Urugwajem (4 czerwca) i Argentyną (7 czerwca).

Polub nas na Facebooku i żyj sportem razem z nami >>