Dalibor Stevanović o odejściu ze Śląska: Nie było żadnej możliwości dogadania się

- Na pewno to, jakie zaproponowano mi warunki, wyjdzie na zewnątrz, ale ja nie chciałbym o tym mówić. Nie szukałem milionów, ale pewnych warunków przyjąć po prostu nie można - mówi zawodnik Śląska Dalibor Stevanović.


Stevanović po dwuipółletniej grze dla Śląska opuszcza wrocławski zespół. Tym samym 29-letni pomocnik jest piątym piłkarzem, który odchodzi przed nowym sezonem. Poza Stevanoviciem z klubem żegnają się również Przemysław Kaźmierczak, Marian Kelemen, Adam Kokoszka i Sylwester Patejuk. Słoweniec, podobnie jak wymieniona czwórka, nie doszedł do porozumienia w sprawie nowej umowy. O odejściu Stevanovicia Śląsk poinformował w miniony weekend. - Nie było żadnej możliwości dogadania się. Na pewno to, jakie zaproponowano mi warunki, wyjdzie na zewnątrz, ale ja nie chciałbym o tym mówić. Wierzę w to, że klub zrobił tyle, ile mógł zrobić w tym momencie. Zawsze będę szanował ten klub. Nie szukałem jakiś milionów, ale pewnych warunków przyjąć po prostu nie można - zdradza Stevanović.

Zawodnik opuszcza wrocławski zespół z 58 spotkaniami na swoim koncie, siedmioma strzelonymi bramkami, mistrzostwem i Superpucharem Polski. - To było piękne 30 miesięcy. Odnieśliśmy wielki sukces, jakim było mistrzostwo Polski. Oczywiście były także i słabe momenty, ale ja będę pamiętał tylko te dobre. Nie zapomnę i Śląska i tego miasta oraz kibiców, którzy wspierali mnie i nasz zespół. Chciałbym podziękować wszystkim, którzy cały czas we mnie wierzyli, którzy mi kibicowali. Odchodzę stąd z ciężkim sercem. Szkoda, że sytuacja zmusiła mnie do takiego kroku, ale cieszę się, że byłem w tym klubie, i mam nadzieję, że w przyszłości, może w jakiejś innej roli, wrócę do Wrocławia. Bo Wrocław to mój drugi dom - podsumowuje pobyt w Śląsku Stevanović.

Nie wiadomo, gdzie Słoweniec zagra w nowym sezonie. Nie wykluczone, że zawodnik pozostanie w polskiej lidze: - Jest jakaś możliwość, że zostanę w Polsce, ale równie dobrze mogę zagrać w zagranicznym klubie - przyznaje zawodnik w rozmowie dla portalu wroclaw.pl.

Wrocław.sport.pl ćwierka także na Twitterze >>