Sport.pl

Kontrowersyjne opinie o meczu Śląska z Borussią Dortmund: Mistrzowie świata w narzekaniu

Zorganizowanie we Wrocławiu meczu Śląska z Borussią Dortmund to świetny pomysł sportowy i biznesowy. Krytyczne głosy o tym przedsięwzięciu mają korzenie w odwiecznym polskim narzekaniu
Informacja o tym, że 6 sierpnia na Stadionie Miejskim we Wrocławiu Śląsk zagra z Borussią Dortmund, szybko wzbudziła spore kontrowersje. Na wielu forach internetowych i w niektórych komentarzach redakcyjnych przeprowadzenie meczu zostało skrytykowane i ocenione negatywnie.

Spora część komentujących nie ma żadnego pojęcia o kulisach tego przedsięwzięcia, ale ostro krytykuje organizację meczu Śląska z Borussią. Narzekają, że gwiazdy Borussii zagrają we Wrocławiu za miejskie, czyli nasze pieniądze. Wiedzą też, że niemiecka drużyna wystąpi w rezerwowym składzie i będzie się oszczędzać. Polscy malkontenci już na miesiąc przed meczem ogłaszają, że Śląsk w kompromitującym stylu przegra bardzo wysoko.

Polskie bagienko

Cały ten szum ma charakter typowego, zapyziałego polskiego bagienka. Plotki i brednie rozpowiadają ci, którzy absolutnie nie mają pojęcia o imprezie. Mecz Śląska z Borussią Dortmund organizuje prywatna agencja menedżerska Polish Sport Promotion. Ta sama, która rok temu przeprowadziła mecz Lechia Gdańsk - Barcelona, a teraz w Warszawie doprowadziła do pojedynku Real Madryt - Fiorentina.

Tym razem władze Wrocławia nie wykładają nic z miejskich pieniędzy. Spółka Wrocław 2012 zarządzająca stadionem wynajmuje obiekt na mecz i zarobi na tym przyzwoite pieniądze. Śląsk również nie płaci Borussii, tylko zagra z nią towarzyski pojedynek. Dla obydwu drużyn ma on wymiar czysto sportowy.

A biznesowo to komercyjna impreza agencji Polish Sport Promotion, ponoszącej finansową odpowiedzialność za całość. Jak zarobi, to jej zysk. Jak będzie musiała dopłacić, to jej strata.

Rozumiem, że nieufność wielu osób do przedsięwzięcia ma swoje podstawy w wydarzeniu sprzed dwóch lat. Wtedy Śląsk, miasto i spółka Wrocław 2012 zorganizowały turniej Polish Masters, w którym oprócz gospodarzy zagrały także: Benfica Lizbona, PSV Eindhoven oraz Athletic Bilbao. Turniej zakończył się klapą, bo tysiące biletów na mecze rozdano za darmo lub sprzedano za grosze. Impreza przyniosła około 14 mln zł straty.

Nie ma nic za darmo

Polish Master był finansową katastrofą i kompromitacją. Ale równocześnie nauczką i przestrogą, że nigdy więcej w tak amatorski sposób nie można organizować komercyjnego przedsięwzięcia. I tak się dzieje. Dziś miasto, Śląsk ani operator stadionu nie płacą za przyjazd Borussii.

Po Polish Masters - między innymi ci, którzy oglądali mecze za darmo - krytykowali, że bilety na turniej masowo rozdawano. Teraz pojawia się narzekanie, że bilety są za drogie (kosztują od 39 do 159 zł). Ale jak mówi stara rynkowa maksyma: "Nie ma darmowych obiadów". Przedsięwzięcie finansuje PSP, która płaci Borussii i musi zarobić na biletach, sprzedaży reklam oraz praw do transmisji telewizyjnych. Tak aby nie stracić, jak niegdyś władze Wrocławia.

A poza tym nie ma obowiązku kupienia biletu i przyjścia na mecz.

Więcej takich widowisk

Jeszcze bardziej szokują malkontenci narzekający, że Borussia jest za silna dla Śląska, zagra w rezerwowym składzie i w ogóle wszystko bez sensu.

Przyjeżdża jedna z najlepszych klubowych drużyn na świecie, bardzo widowiskowo, ofensywnie grająca, z gwiazdami światowego formatu, ale narzekający wiedzą swoje. Ci przekonujący, że niemieckiej drużynie nie będzie chciało się grać, przykładają do profesjonalnych piłkarzy swoją amatorską miarę. Prawdziwi zawodowi piłkarze zawsze traktują rywala poważnie, bo to ich zawód i mają zakodowane, iż w każdym spotkaniu trzeba walczyć o wygraną.

Oni w każdym meczu dają z siebie wszystko, bo zacięcie walczą o miejsce w podstawowym składzie drużyny. A rywalizacja jest ogromna. W tydzień po meczu ze Śląskiem Borussia w pojedynku o Superpuchar Niemiec zmierzy się z Bayernem Monachium. Każdy z piłkarzy Borussii będzie chciał wywalczyć miejsce na to spotkanie. Towarzyski pojedynek ze Śląskiem będzie ważnym elementem przygotowania do tego wydarzenia.

Krytykowanie meczu Śląska z Borussią, że jest spotkaniem towarzyskim, a nie wynikającym z pucharowej rywalizacji, wywołuje zażenowanie. To znaczy, że jeśli w tym sezonie Śląsk nie rywalizuje w europejskich pucharach, to ma grać już tylko z klubami z niższych polskich lig, z amatorami albo wcale?

To podejście absurdalne. Pogoń Szczecin właśnie zagrała z Werderem Brema, Lechia Gdańsk z Panathinaikosem Ateny, a Śląsk zmierzy się z Borussią Dortmund. I nie ma żadnego znaczenia, że do meczu dojdzie w trakcie sezonu ligowego. Polskie drużyny grają za mało i zbyt rzadko z klasowymi rywalami. Świetnie, że Śląsk ma okazję zmierzyć się z najlepszymi. Narzekanie na mecz z Borussią to zwykłe polskie marudzenie odwiecznych krytykantów.

Najważniejsze, że mecz naprawdę wzbudził ogromne zainteresowanie wśród normalnych kibiców, którzy czerpią przyjemność z oglądania dobrego futbolu. Malkontenci spędzający życie za komputerem niech już tam zostaną.

Więcej o:
Komentarze (33)
Kontrowersyjne opinie o meczu Śląska z Borussią Dortmund: Mistrzowie świata w narzekaniu
Zaloguj się
  • rycholeczek

    Oceniono 123 razy 97

    Świetny tekst. W stu procentach podpisuję się pod nim. Doskonale, że Śląsk dostanie lekcję piłki od takich fachowców jak Borusja. Oby częściej takie mecze były organizowane. Wynik jest oczywiście łatwy do przewidzenia, ale ze sportowego punktu widzenia , zawsze słabszy więcej zyska na takim meczu. W końcu zobaczymy , jak bez obciążenia ligowego Śląsk poradzi sobie z wielkimi Europy. Młodzi piłkarze Śląska otrzymają doskonałą lekcję , a gdy wynik nie będzie najgorszy, nabiorą tak potrzebnej pewności siebie. Brawo organizator! Chłopcy, pokażcie co potraficie całej Polsce!

  • pysiek38

    Oceniono 68 razy 30

    "Polish Master był finansową katastrofą i kompromitacją. Ale równocześnie nauczką i przestrogą, że nigdy więcej w tak amatorski sposób nie można organizować komercyjnego przedsięwzięcia."
    Nauczka za 14 milionów złotych - kuźwa, wszystkich odpowiedzialnych za spowodowanie tych strat z publicznych pieniędzy powinno się zapuszkować i dać dożywotni zakaz pełnienia funkcji publicznych.

  • przemo1033

    Oceniono 16 razy 12

    Bardzo dobrze że odbędzie się ten mecz. Każdy kibic chce zobaczyć Borussie. Nie zapominajmy że po przeciwnej stronie mamy dwie grupy. Pierwsza to totalni hejterzy dla których najważniejsza pozostaje nowa wersja gry na playstation i druga grupa to totalni wieśniacy którzy hejtują aby nic we wro się nie udało bo w ich wsiach mało co się dzieje. Dialog z takimi nie ma sesnsu więc szkoda czasu

  • yanusz2760

    Oceniono 6 razy 4

    przecież nikt nikogo nie zmusza do oglądania,więc po co pisać te brednie,ale to takie polskie polaczki tak tak polaczki tylko potrafią narzekać i krytykować, jak słońce to za ciepło jak zima to za zimno

  • stafarda

    Oceniono 56 razy 2

    A wystarczy zostać mistrzem kraju i awansować do LM i nikt nic nie będzie musiał załatwiać. Takie tuzy jak Borussia będą musiały tu przyjechać bez łaski i w najsilniejszym składzie.

  • Mike Marconi

    Oceniono 3 razy 1

    Typowe Polskie neagtywne kur*a pierd*lenie. Zawsze bylo, zawsze bedzie, bo takie skurw*synskie cechy posiada ten kraj. Dowidzenia.

  • Mike Marconi

    Oceniono 4 razy 0

    Typowe Polskie negtywne kur*a pierd*lenie. Zawsze bylo, zawsze bedzie, bo takie skurw*synskie cechy posiada ten kraj. Dowidzenia.

  • zalep

    Oceniono 11 razy -5

    A ja myślałem że mają korzenie w braku pieniędzy na pierdoły.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX