Raport Ernst & Young za 2013 rok: Zobowiązania Śląska dziesięciokrotnie przewyższały majątek klubu!

Na koniec 2013 roku długi piłkarskiego Śląska sięgały 20 mln zł, więc zobowiązania dziesięciokrotnie przewyższały majątek klubu
Tak wynika z raportu "Ekstraklasa piłkarskiego biznesu" przygotowanego przez firmę Ernst & Young oraz spółkę Ekstraklasa SA. Ukazał się on po raz szósty, ale po raz pierwszy wrocławian oceniono w nim tak negatywnie.

I nie chodzi wcale o szóste miejsce Śląska w całym zestawieniu. Ono plasuje klub w ligowej czołówce. Nie chodzi także o to, iż wrocławianie w poszczególnych badanych aspektach, czyli efektywności sportowej, medialności czy finansach, zajęli odpowiednio 10., 5. i 10. miejsce w lidze. Czyli dwukrotnie wypadli średnio, a raz nieźle.

Chodzi o niektóre stwierdzenia zawarte w raporcie, jednoznacznie pokazujące, jak zły dla Śląska był analizowany przez ekspertów rok 2013. Wówczas wojna pomiędzy miastem i Polsatem osiągnęła apogeum. Wówczas zmieniono zarówno władze, jak i strukturę właścicielską klubu. Dziś w 49 procentach należy on do miasta, a w 51 do prywatnych właścicieli firm Hasco Lek, Inter-System oraz Supra Invest.

Autorzy raportu w kontekście sporu Wrocławia z Zygmuntem Solorzem piszą wprost: "Poziom nieporozumień między akcjonariuszami był tak wysoki, że realnie zagrożone było dalsze istnienie klubu". Dalej podkreślają: "Finansowo Śląsk mocno podupadł, o czym świadczą gigantyczne długi". W raporcie czytamy również: "Największym problemem klubu jest wysokość zadłużenia, które przekroczyło pod koniec 2013 roku 20 mln zł. W efekcie, pod względem obciążenia majątku zobowiązaniami, klub prezentuje się najgorzej w całej ekstraklasie, a ponadto wskaźnik ten zdecydowanie się pogorszył i to kilkukrotnie w porównaniu do

lat poprzednich".

Według zawartych danych na koniec 2013 roku zobowiązania przewyższały majątek klubu ponad dziesięciokrotnie, podczas gdy pod koniec 2012 roku ten wskaźnik wynosił 3,8, a w 2010 roku tylko 0,6. "Pokazuje to, w jakim tempie klub się zadłuża i jak jego kondycja finansowa uległa załamaniu na przestrzeni ostatnich lat, czyli okresu sukcesów sportowych Śląska" - piszą autorzy.

Wrocławianie według raportu mieli najgorszy wskaźnik płynności finansowej w lidze. Jak piszą eksperci: "Śląsk praktycznie utracił zdolność do regulowania swoich zobowiązań".

W dokumencie zauważono, że klubowi działacze zaczęli w zeszłym roku oszczędzać. Na wynagrodzenia wydali 5 mln zł mniej, koszty operacyjnie zmniejszyli o 8 mln. Biorąc pod uwagę ich sytuację, dotąd te ruchy były niewystarczające.

Co ciekawe, choć Śląskowi spadły przychody, to pod tym względem zajmuje czwarte miejsce w ekstraklasie, a wyprzedzają go Zagłębie Lubin, które spadło do I ligi, wicemistrz Polski Lech Poznań i mistrz Legia Warszawa. Ostatnie dwa kluby w całym raporcie biznesowym zajęły czołowe miejsca, ze zdecydowanym zwycięstwem warszawian.

Autorzy prognozują, że Śląskowi ciężko będzie powtórzyć spore zyski z umów reklamowych, bo drużyna w tym sezonie nie zagra w europejskich pucharach. Eksperci z E&Y w kontekście wrocławian puentują: "Sytuacja Śląska wydaje się ciężka. Pozostaje nadzieja, że nowi właściciele będą inwestować w klub równie chętnie, jak robiło to dotychczas miasto Wrocław. Podobnie jak Wisła, klub ma wielki potencjał marketingowy".

Dodajmy jednak, że raport opisuje stan finansów Śląska w 2013 roku. W ostatnich miesiącach zarząd Śląska wprowadził działania mające uzdrowić finanse klubu i wyprowadzić Śląsk z zadłużenia. Z informacji przekazywanych przez Śląsk wynika, że zdecydowana większość długów została spłacona.