Trener Ruchu Jan Kocian: Samym posiadaniem piłki nie wygrywa się meczów

W mojej opinii Ruchowi należał się rzut karny. Sędzia podjął inną decyzję. Poza tym mieliśmy jeszcze 90 minut na zwycięstwo - mówił po meczu ze Śląskiem szkoleniowiec Ruchu Chorzów Jan Kocian.
Piłkarze Śląska pokonali na inaugurację sezonu Ruch Chorzów 2:0. Bramki dla wrocławian zdobywali: Sebastian Mila i Robert Pich.

Jan Kocian, trener Ruchu Chorzów po meczu ze Śląskiem: - Posiadanie piłki nie oznacza automatycznie dobrego wyniku. Mieliśmy grę pod kontrolą, ale kilkoma niedokładnymi zagraniami daliśmy Śląskowi okazje do zdobycia bramek, a wrocławską drużyna wykorzystała je.

Moim zdaniem na początku spotkania Grzegorz Kuświk był faulowany w polu karnym, a Ruchowi należała się "jedenastka". Sędzia jednak nie wskazał na wapno, więc gra toczyła się dalej. Mieliśmy 90 minut na to, żeby odwrócić losy meczu. Nie udało się. Popełniliśmy podobne błędy jak podczas czwartkowego meczu ligi europejskiej z Vaduz.

Trzeba zwrócić uwagę, że ze Śląskiem graliśmy bez kilku kluczowych zawodników. Zabrakło m.in. Marcina Malinowskiego i Marka Zieńczuka. W związku z tą sytuacją, próbowaliśmy innych rozwiązań, ale one nie wystarczyły na pokonanie wrocławian. Na szczęście mamy jeszcze kilka dni na to, aby do czwartkowego rewanżu z Vaduz wyeliminować błędy.