Tadeusz Pawłowski: Były efektowne akcje i piękne bramki. Ci, którzy nie byli na meczu, niech żałują

Jestem bardzo zadowolony z gry mojego zespołu. Na pochwałę zasługuje zwłaszcza pierwsza połowa. Były efektowne akcje i piękne bramki - mówił po spotkaniu z Zawiszą szkoleniowiec Śląska Tadeusz Pawłowski.


Wrocławianie odnieśli drugie zwycięstwo w tym sezonie. Tym razem pokonali 2:1 bydgoskiego Zawiszę. Obie bramki dla podopiecznych Tadeusza Pawłowskiego zdobył Robert Pich. Honorowe trafienie dla bydgoszczan zdobył Kamil Drygas.

Trener Śląska Tadeusz Pawłowski: - Jestem bardzo zadowolony z gry mojego zespołu. Na pochwałę zasługuje zwłaszcza pierwsza połowa. Były efektowne akcje i piękne bramki. Myślę, że ci kibice, którzy nie pojawili się na meczu z Zawiszą, mogą żałować.

Druga połowa taktycznie bardzo dobra. Powiedziałem swoim zawodnikom w przerwie, że nie można wymieniać ciosów z zespołem Zawiszy. Niełatwo po takiej porażce jak ta z Pogonią w Szczecinie szybko się podnieść i zwyciężyć.

Każda strata piłki na własnej połowie może skończyć się dla nas karą. W środowym meczu z Borussią Dortmund takie błędy mogą być dla nas fatalne w skutkach, ale tak jest kiedy gra się z zespołem światowej klasy.

Nasza gra nie będzie z tą jakością jak pod koniec ubiegłego sezonu. Kilku zawodników nas opuściło, przez co musimy na nowo nauczyć się jakościowej gry. Cieszę się, że po trzech meczach mamy sześć punktów.

Nad celnością z Robertem Pichem pracuję ja. Słowak dostał sporo wsparcia od sztabu szkoleniowego i teraz się spłaca. Obecna dyspozycja Picha to jednak przede wszystkim jego zasługa. To zawodnik z silną psychiką i ambicją. Wiem, że jego wyniki badań są dobre, ale mogłyby być jeszcze lepsze. Mam nadzieję, że podobnie będzie też z formą Mateusza Machaja, który dysponuje może jeszcze lepszym uderzeniem aniżeli Pich.

Wrocław.sport.pl ćwierka także na Twitterze >>