Kamil Dankowski: Chcę coraz częściej pojawiać się w wyjściowej jedenastce

- Mamy w składzie kilku bardzo doświadczonych w ekstraklasie graczy i to oni stanowią głównie o sile naszej drużyny. Mam jednak nadzieję, że tę rutynę dobrze uzupełniamy my, młodzi zawodnicy - mówi pomocnik Śląska Wrocław Kamil Dankowski
Przed tygodniem Śląsk przegrał z GKS-em Bełchatów 0:2, a jedyną osobą we wrocławskim zespole, która miała powody do zadowolenia, był Kamil Dankowski. 18-latek bowiem po raz pierwszy zagrał całe spotkanie w ekstraklasie.

- Dzięki temu jestem ogromnie zmotywowany do dalszej pracy. Czuję wsparcie od kolegów z drużyny, od sztabu szkoleniowego i to mnie popycha do jeszcze większego wysiłku. Nie czuję się pewny swojego miejsca, bo wystąpiłem dopiero raz w pełnym wymiarze czasowym. Chcę jednak dawać z siebie wszystko, by coraz częściej pojawiać się w wyjściowej jedenastce. Czuję, że mam na to szansę - mówi Dankowski w rozmowie z oficjalną internetową stroną klubu.

W meczu z GKS-em wychowanek Nysy Kłodzko zagrał na prawej pomocy, ale jak przyznaje lepiej czuje się w formacji defensywnej.

- Dobrze się czułem, występując jako prawy pomocnik, ale szczerze muszę przyznać, że pewniej poczułem się, gdy trener przesunął mnie na lewą flankę i cofnął do obrony. To jednak szkoleniowiec decyduje, na jakich pozycjach mamy występować i w pełni mu ufam, jeśli chodzi o to, gdzie chce mnie wysłać. Lubię grać na lewej stronie boiska, bo wtedy mogę złamać akcję do środka i szukać miejsca do oddania strzału. Wrzutki lewą nogą też wydaje mi się mam dość dobrze wyćwiczone i nie stanowią dla mnie problemu - przyznaje.

Dankowski to niejedyny nastolatek w kadrze Śląska. Trener Tadeusz Pawłowski słowa dotrzymał i od jakiegoś czasu wprowadza do pierwszego zespołu młodych graczy. W sparingu z Borussią Dortmund swoją szansę dostali 18-latkowie Jakub Wrąbel, Marcin Przybylski i Karol Angielski oraz 17-letni Mariusz Idzik. Kilka dni później, w meczu z GKS-em kibice mogli obejrzeć na boisku 17-letniego Michała Bartkowiaka.

- Mamy w składzie kilku bardzo doświadczonych w ekstraklasie graczy i to oni stanowią głównie o sile naszej drużyny. Mam jednak nadzieję, że tę rutynę dobrze uzupełniamy my, młodzi zawodnicy. Widzimy, że trener nie ma oporów przed dawaniem nam szansy i wpuszczaniem na boisko, kiedy tylko nadarzy się do tego okazja. Nasz szkoleniowiec poświęca nam dużo czasu na treningach i stara się nas odpowiednio przygotować do występów na najwyższym poziomie. Przy okazji widzi, że cały czas robimy postępy i nagradza to dając nam okazję na wskoczenie do meczowej osiemnastki - podkreśla Dankowski.