Trener Korony Ryszard Tarasiewicz: W drugiej połowie zdominowaliśmy Śląsk

- Śląsk podobno chce prowadzić grę, a my zdominowaliśmy go w drugiej połowie. Przegraliśmy, ale nie możemy dać się zwariować brakiem punktów - mówił po porażce ze Śląskiem trener Ryszard Tarasiewicz.
Śląsk wygrał z Koroną Kielce 1:0 i awansował na podium ekstraklasy.

Ryszard Tarasiewicz, trener Korony Kielce

Pierwsza połowa nienajlepsza, mieliśmy za dużo strat i błędów technicznych. W drugiej połowie dyktowaliśmy warunki. Mogliśmy prowadzić, Śląsk uchroniła od tego bardzo dobra interwencja Pawełka. Straciliśmy bramkę, może nie w najbardziej nieoczekiwanym momencie, ale w czasie kiedy prowadziliśmy grę. Słowem pierwsza dla Śląska, druga dla Korony. My jednak w drugiej dominowaliśmy bardziej. Wówczas wykazaliśmy większą aktywność w środku pola, po odbiorze potrafiliśmy wymienić dwa trzy podania.

Skończyło się niepomyślnie, bo punkt tutaj byłby dobry

Skąd nasze wyniki? Mieliśmy duże zaległości jeśli chodzi o motorykę, przestawiamy drużynę na inny system gry. To co prezentowała Korona wcześniej, czyli gra długą piłką, również nie dawała za wielkich efektów, jeśli chodzi o pozycję w tabeli. Z pewnością jeśli chodzi o jakość gry zrobiliśmy postęp. Śląsk podobno chce prowadzić grę, ale od 45 do 90 minuty tego nie robił.

Czy nie zapłacę posadą za próbę zmiany oblicza drużyny? To zależy jakie kto ma podejście, idee. Nie można dać się zwariować brakiem punktów. Nie będziemy stać na szesnastce i wykopywać piłkę.