Sport.pl

Dlaczego mało widzów chodzi na Śląsk? Internauci odpowiadają: Zniechęcają kibole i procedura zakupu biletów

Wielu wrocławian nie akceptuje wulgarnych i agresywnych kiboli, inni narzekają na skomplikowane procedury zakupu biletów. To główne powody, które zniechęcają naszych czytelników do chodzenia na mecze piłkarskiego Śląska.
Rozdajemy bilety na mecze Polska - Niemcy i Polska - Szkocja. Weź udział w prostym konkursie!

Tekst "Smutek na pustym stadionie", opublikowany w minionym tygodniu na naszych łamach, opisywał problem przerażająco niskiej frekwencji na meczach piłkarskiego Śląska Wrocław. Na 43-tysięcznym stadionie podczas meczów ligowych zasiada garstka widzów, zazwyczaj 7-8 tys. Rzadko kiedy jest ich więcej niż 10 tys. Na ogromnym obiekcie wygląda to wyjątkowo przygnębiająco. I dzieje się tak, mimo że od kilku lat klub prowadzi liczne akcje marketingowo-reklamowe, obniża ceny biletów, co ma zachęcić mieszkańców do kibicowania drużynie.

Kłopoty z biletami

Artykuł wywołał ogromne zainteresowanie internautów, którzy na naszym forum wroclaw.sport.pl prowadzili naprawdę merytoryczną dyskusję. Po przeanalizowaniu wpisów można wydzielić kilka grup osób argumentujących, dlaczego nie chodzą na mecze Śląska.

Znamienne, że wiele osób wciąż narzeka na problemy z kupnem biletu, a przede wszystkim na utrudnienia z tym związane. "Główny powód, dla którego normalni kibice nie chodzą na mecze, to problemy z logistyką zakupu biletów dla większej grupy znajomych. Trzeba (...) przesyłać zdjęcia dowodów, czekać na dopełnienie papierologii itp. Jakieś pół roku temu wysłałem asystentkę, żeby kupiła bilety dla mnie i 4-5 kolegów, do punktu sprzedaży biletów w galerii handlowej, a sprzedawczyni odmówiła sprzedaży, twierdząc, że teraz przynajmniej jedna z osób, na które wystawia się bilet, musi stawić się osobiście. Paranoja" - analizuje internauta thebutche.

Natomiast Krzysztof Saganowski napisał: "Wybrałem się raz na mecz z moim dzieckiem. To było ok. 2 lat temu. Przez całą pierwszą połowę staliśmy pod kasą po bilet - udało się kupić przed rozpoczęciem drugiej połowy. Otwarte były może 3 kasy z 10. (..) Nigdy więcej nie wybrałem i nie wybiorę się już na żaden mecz na stadionie miejskim".

Internauta tay2 zauważył: "(...) Chcę kupić bilet, to się loguję i kupuję albo idę do kasy. Tak jest na wszystkich innych sportach, w kinie czy na koncertach. Ale tylko na piłkę są te żenujące wymysły z dokumentami. Dziękuję, wolny kraj, jak ja chcę zapłacić za bilet, to chcę, ale legitymować się nie zamierzam. Takie prawo, taki kraj, to taka frekwencja. Proste".

Rzeczywiście, zgodnie z naszymi przepisami każdy kupujący bilet na mecz piłkarskiej ekstraklasy musi podać swoje dane oraz PESEL. Nie ma tego na meczach w innych dyscyplinach: siatkówce, koszykówce czy piłce ręcznej.

W założeniu ma to ułatwić wyeliminowanie z trybun kiboli bandytów, tych agresywnych i wszczynających burdy. Okazuje się, że nieco skomplikowana forma kupowania biletu zniechęca do futbolu część potencjalnych widzów.

Kibole

Innym poważnym problemem, który odstrasza ludzi od chodzenia na mecze Śląska, wciąż są wulgarni, agresywni kibole. Pojawiło się bardzo dużo wpisów odnoszących się do ich fatalnego zachowania, ale także demonstrowania na stadionie swoich poglądów politycznych.

"Po otwarciu nowego stadionu byłem na Śląsku z 10 razy. Poziom gry jak poziom gry, bo przynajmniej widać było w chłopakach zaangażowanie, a to chcę oglądać na żywo. Za każdym razem jednak wychodziłem z poczuciem zgwałconej duszy, że uczestniczę w prawicowym wiecu politycznym. Na trybunach były hasła i transparenty odnoszące się do bieżących wydarzeń z silnie narodowym zacięciem, a najgorsza jest wprowadzana na siłę celebracja ultraprawicowych świąt i wartości. Jak idę w niedzielę na piłkę, to chcę oglądać piłkę, a nie słuchać, kogo ta banda pier..., kogo wielbi, a kogo wysyła do Izraela. Dlatego nie chodzę na Śląsk" - wylicza internauta szpr.

A qb-ej pisze: "Raz byłem na meczu. Więcej nie pójdę, obejrzę w TV. No sorry, nikt nie ma zamiaru słuchać tych, co mienią się najwierniejszymi kibicami. A obok mnie dziecko pytało tatę, co to znaczy » ch... wam w twarz «".

Padał też argument dotyczący żenujących scen, do jakich doszło podczas niedawnego meczu Śląska z Borussią Dortmund. Wówczas wrocławscy kibole wyrywali dzieciom szaliki niemieckiego klubu i wyzywali małych fanów Borussii.

Nadal zachęcać

Wśród dyskutujących o problemie w mniejszości znaleźli się narzekający na niski poziom polskiej piłki nożnej, co zniechęca do chodzenia na mecze. Ci kibice sugerowali, aby zmniejszyć liczbę drużyn grających w ekstraklasie. Pojawiły się też opinie, że niska frekwencja na meczach drużyny to wina dziennikarzy "Gazety Wyborczej". Podobno naszymi tekstami zniechęcamy ludzi do kibicowania Śląskowi.

Analiza dyskusji o przyczynach słabej frekwencji podczas meczów - z punktu widzenia szefów Śląska - nie napawa optymizmem. Większość osób przede wszystkim tłumaczyła, dlaczego nie chodzi na Śląsk, i podkreślała, że nadal nie zamierza tego robić.

Praktycznie nikt nie wspomniał o tym, że od teraz w miarę regularnie będzie kibicować wrocławskim piłkarzom. W efekcie w najbliższej przyszłości wielotysięcznych tłumów na trybunach raczej nie należy się spodziewać. Co nie zwalnia szefów i piłkarzy Śląska z dalszych konsekwentnych działań mających przyciągnąć widzów na stadion.



Zagłosuj na aplikację Sport.pl LIVE!


Co jest głównym powodem niskiej frekwencji we Wrocławiu?
Więcej o:
Komentarze (73)
Dlaczego mało widzów chodzi na Śląsk? Internauci odpowiadają: Zniechęcają kibole i procedura zakupu biletów
Zaloguj się
  • kllk1221

    Oceniono 54 razy 26

    kibole to tylko usprawiedliwienie nieudacznikow ktorzy i tak nie pojda na mecz bo zawsze sobie jakis powod znajda. na ostatnim meczu sporo bylo dzieci i im kibole nie przeszkadzali i te dzieci potrafily bilet kupic??? rodzice i opiekunowie nie bali sie wyslac dzieciakow do piekla opanowanego przez kiboli. ZEBY KOMENTOWAC TRZEBA ISC NA MECZ a nie czytac klamliwe teksty gazety

  • eversores

    Oceniono 30 razy 6

    baaardzo wybiórczo, bo wiele komentarzy dotyczyło sprzeciwu wobec chorego finansowania klubu z podatków mieszkańców i wbrew ich woli. Sprzeciwu wobec prezydenta Dutkiewicza, ale o tym ani słowa :D

  • nakrecany_czolg

    Oceniono 18 razy 4

    hehehe internauci odpowiadają. alternatywna rzeczywistość szmatławca z Czerskiej

  • arsem

    Oceniono 2 razy 2

    A może po prostu trzeba postawić sprawę jasno: właśnie takie jest we Wrocławiu zainteresowanie śląskiem. ten klub ma tylu kibiców (7-8 tys.) i trzeba się z tym pogodzić, że reszta wrocławian ma piłeczkę w d...

  • marja209

    Oceniono 1 raz 1

    No bo przecież takim przedsięwzięciem jak klub piłkarski trzeba umieć zarządzać.
    To nie jest robota dla amatorów. Ciężki kawałek chleba.

    A u nas - wiadomo - amatorszczyzna, kolesiostwo, układziki...

  • kakaowe-oko-1

    Oceniono 1 raz 1

    Dutkiewicz i dlatego tak mało!!!

  • 0zatkaokakao0

    Oceniono 3 razy 1

    Bardzo ładny stadion, przyda się na 2 ligę ;-)

    Potem kibole założą, jak już padnie Śląsk bez kasy Solorza, Jedyny Prawdziwy WKS i będą się napierd...lać w okręgówce z innymi małpami łysymi. I sprawa z głowy.

    Skoro właściciel i miasto nie chcą mieć kibiców to nie będą mieć. I niech zdechnie ten klub. A kogo to obchodzi?

  • brajanu

    Oceniono 1 raz 1

    "Wielu wrocławian nie akceptuje wulgarnych i agresywnych kiboli, inni narzekają na skomplikowane procedury zakupu biletów. To główne powody, które zniechęcają naszych czytelników do chodzenia na mecze piłkarskiego Śląska."

    hahahaa przecież wasi czytelnici zarzekali się, że pójda z rodzinami na mecz jak nie będzie kibolstwa. w bydgoszczy swięto po pucharze polski i bojkot kiboli, WASI czytelnicy jednak na mecze nie chodzą. kraków, bojkot kiboli i jakoś WASZYCH czytelników tez nie było na trybunach. może warto się zapytać tych WASZYCH czytelników jak skomentują ostatnia kolejkę LM i LE?? race ostro latały, wulgarnych okrzyków też sporo a jakoś tam przychodzą na mecze tłumy. podawałem tu konkretne liczby klubu fc basel. w lidze jak i LM oprawy z sektorówkami i pirotechnikom. i jakoś nie przeszkadza to średnio 20000 kibicom w przyjściu na mecz. może tu wcale nie chodzi o kiboli tylko o poziom piłkarski?? na zachodzie jakoś stadiony sa pełne mimo obecnego tam kibolstwa.
    wczorajszy mecz i 18000 widzów w szwajcarii nie bało się. www.youtube.com/watch?v=gT4BLKJlet0

  • legionistaaa88

    Oceniono 1 raz 1

    widzę że na tym forum ładna cenzura, artykuł jest z 1 października, i wieczorem tego dnia 3/4 komentarzy uważało że to artykuły wyborczej robiące czarny PR to przyczyna odwracania się potencjalnych kibiców, dziś(03.10) odświeżają ten sam artykuł ale z "oczyszczonymi" komentarzami, czyli usunięciem tych które krytykują gazetę, wiem bo sam zostawiałem komentarz i do wieczora się utrzymał(01.10), następnym razem żeby pokazać wszystkim manipulacje będą zrzuty ekranu i wykop

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX