Zdjęcia Mili i Zielińskiego nielegalnie wykorzystane na ulotkach wyborczych radnej Renaty Granowskiej

Ulotki wyborcze radnej Renaty Granowskiej, gdzie na zdjęciach stoi z piłkarzem Sebastianem Milą oraz byłym koszykarzem Maciejem Zielińskim, rozdawane były we wtorek we Wrocławiu. Mila i Zieliński nie wiedzieli o tym i nie wyrazili zgody na wykorzystanie swojego wizerunku w kampanii radnej Granowskiej.
Renata Granowska startuje do wrocławskiej rady miasta z listy Rafał Dutkiewicz z Platformą. Jest numerem 1 na liście obejmującej: Szczepin, Popowice, Kozanów, Pilczyce, Gądów, Kosmonautów. We wtorek w tych rejonach miasta rozdawane był jej ulotki wyborcze. Na wielu zdjęciach zamieszczonych w ulotce Granowska stoi z różnymi osobami, m.in. byłym premierem Donaldem Tuskiem, prezydentem Wrocławia Rafałem Dutkiewiczem czy kardynałem Henrykiem Gulbinowiczem.

Fotki z Milą i z Zielińskim

Są też zdjęcia z obecnymi lub byłymi gwiazdami sportu: piłkarzem Śląska i reprezentacji Polski Sebastianem Milą oraz legendą wrocławskiej koszykówki Maciejem Zielińskim, teraz posłem PO.

Problem w tym, że zarówno Mila, jak i Zieliński nic nie wiedzieli o tym i nie wyrazili zgody, aby znaleźć się na ulotkach wyborczych Renaty Granowskiej.

- Sebastian Mila poparł mnie w wyborach w 2011 roku - tłumaczy radna Renata Granowska. - Wówczas w ulotce wykorzystałam nasze wspólne zdjęcie oraz słowa, które o mnie powiedział. Teraz chciałam podobnie postąpić. Przez kilka dni próbowałam się dodzwonić do Sebastiana Mili, ale nie podnosił telefonu. To było w czasie meczów reprezentacji Polski, kiedy on strzelał gola Niemcom. Jak już później odebrał telefon i powiedziałam mu o ulotce i naszym wspólnym zdjęciu, to Sebastian stwierdził, że się na nie nie zgadza. Domagał się wycofania tego zdjęcia - przyznaje Granowska.

Ale - jak opowiada radna Wrocławia - ulotki były już drukowane. Dlatego we wtorek w części dzielnic Wrocławia ulotki ze zdjęciem radnej Granowskiej i Milą były rozdawane.

Sześć tysięcy ulotek do śmieci

Granowska: - To była taka próbna seria ulotek. Nie więcej jak kilkaset. W kolejnych sześciu tysiącach drukowanych ulotek usunęłam już zdjęcie Sebastiana. Przeprosiłam go, ale nie rozumiem jego reakcji. Od lat walczę o Śląsk w radzie miejskiej, pomagałam klubowi w różnych trudnych sytuacjach, kiedy piłkarzom brakowało pieniędzy na wypłaty. Z Sebastianem znamy się dobrze. Jak byłam kiedyś potrzebna, to on nie wahał się wykorzystać naszej znajomości. Kiedyś drużyna miała grać mecz w jednym z europejskich krajów, a Cetnarski nie miał paszportu. Wtedy Sebastian nie miał oporów, aby zadzwonić i powiedzieć: - Renata, ratuj i pomóż. I za dwa dni Cetnarski miał paszport. Nie wiem, co się z nim teraz stało - zastanawia się radna.

Renata nas nie zawiodła

W ulotce z 2010 roku obok zdjęcia Mili z Granowską, zrobionym po jednym z meczów Śląska, był odnośnik do tekstu:

"Sebastian Mila powiedział o mnie...."

"Renata łączy to, co kocha, z potrzebami ludzi. Jako nasz oddany kibic dba o Śląsk, a jako Mama 6-letniego piłkarza dba o boiska, dzieci i finansowanie sportu w Mieście - nas nie zawiodła i można na Nią liczyć. Zawsze nas wspierała - teraz ja kibicuję jej!"

Teraz na ulotce wykorzystano tę wypowiedź, tylko zmieniono wiek dziecka - z 6-letniego na 9-letniego piłkarza.

Renata Granowska opowiada, że Mila napisał do niej SMS-a, aby to zdjęcie wycofała ze swojej strony internetowej.

Z Sebastianem Milą we wtorek wieczorem nie udało się nam skontaktować. Zawodnik wracał z zespołem z meczu pucharowego ze Stalą Stalowa Wola i nie odbierał telefonu. W kolejnych dniach także nie odpowiadał na telefony. "Gazecie Wrocławskiej" powiedział, że nie chce angażować się politycznie.

Jestem zaskoczony i zniesmaczony

Podobny problem jest ze zdjęciem na ulotce radnej PO Granowskiej razem z Maciejem Zielińskim, posłem PO.

- Dowiedziałem się właśnie, że jestem na ulotce wyborczej Renaty Granowskiej - mówi Maciej Zieliński. - Jestem tym zaskoczony i zniesmaczony. Nikt mnie o tym wcześniej nie poinformował i nie pytał o zdanie, czy chcę być właśnie na takiej ulotce. Zrobiono to bez mojej zgody. Renata Granowska jest moją koleżanką z Platformy, ale bardzo dawno z nią nie rozmawiałem. Równocześnie znalazłem się na ulotce wyborczej Pawła Rańdy, ale on dużo wcześniej ustalił to ze mną, wspólnie robiliśmy sobie zdjęcia - zaznacza poseł PO.

Granowska: - To zdjęcie, na którym stoję razem z Maćkiem oraz Wojtkiem Błońskim, zostało zrobione w czasie Basketmanii. Biorę udział w różnych imprezach, akcjach i mam zdjęcia z wieloma osobami. Ale są one przypadkowe, naturalne. To pamiątki z tych imprez. To prawda, że nie rozmawiałam o tym z Maćkiem - kończy radna Wrocławia.