Ruch - Śląsk. Tadeusz Pawłowski: Konrad Kaczmarek to typowy napastnik - bandyta w polu karnym

Sytuacja w tabeli zmusza nas do otwartej i ofensywnej gry, dlatego oczekuję dobrego meczu. Jedziemy do Chorzowa, żeby zagrać kolejny dobry mecz - mówi przed piątkowym meczem z Ruchem szkoleniowiec Śląska Tadeusz Pawłowski.


W najbliższy piątek piłkarze Śląska w Chorzowie zmierzą się z Ruchem. O zbliżającym się spotkaniu na przedmeczowej konferencji mówił trener wrocławian Tadeusz Pawłowski: - Po przerwie na mecze reprezentacji Polski wracamy do codzienności, czyli czeka nas liga. Mecz z Ruchem Chorzów będzie dla nas bardzo ważny. Bardzo mnie cieszy, że tak zasłużony trener, były selekcjoner reprezentacji komplementuje nasz zespół. Chce ściągnąć tym samym presję z naszych zawodników i mówi, że jesteśmy faworytami. Sytuacja w tabeli zmusza nas do otwartej i ofensywnej gry, dlatego oczekuję dobrego meczu. Jedziemy do Chorzowa, żeby zagrać kolejny dobry mecz i będę się bardzo cieszył, gdy wrócimy do Wrocławia z trzema punktami - zaznaczył Pawłowski.

Szkoleniowiec Śląska zdradził również, kto znajdzie się w meczowej osiemnastce na spotkanie z Ruchem. - Do Chorzowa pojadą Karol Angielski i Konrad Kaczmarek. W tej chwili bardziej jesteśmy skłonni wystawiać Angielskiego na pozycji skrzydłowego, bo tam lepiej sobie radzi. W Bielsku-Białej zaliczył świetny występ właśnie na tej pozycji i zdobył nawet prawidłową bramkę. Kaczmarek jest za to typowym środkowym napastnikiem. Zawodnikiem, jakiego lubię - takim bandytą, który potrafi wykończyć sytuację w polu karnym. Może tak się zdarzyć, że obydwu zobaczymy niedługo na boisku - dodawał Tadeusz Pawłowski.

Na konferencji trener Śląska odniósł się również do Lukasa Droppy, który w ostatnich meczach pojawiał się na boisku z ławki rezerwowych. - Lukas się ostatnio na mnie gniewa, że nie wystawiam go zbyt często - przekornie zaznaczył szkoleniowiec Śląska. - Cieszy mnie, że wziął przykład z Mariusza Pawelca, który ze sto razy przychodził do nas i prosił o występ w rezerwach. Uważaliśmy, że nie musi grać z drugim zespołem, ale skoro tak dobrze się czuje i widzę po treningach, że jest w dobrej formie, to daliśmy mu okazję na występ w Kłodzku - mówił Pawłowski.

Z kolei Droppa na temat swoim występów mówił: - Na pewno czuję się coraz lepiej i pewniej. Gdy przychodziłem do drużyny, to była zimowa przerwa i ciężko było wygryźć ze składu Dado. Rozwijałem się jednak, czułem większą pewność i gra mi się ciągle coraz lepiej.

Mecz Ruch Chorzów - Śląsk Wrocław w piątek o godz. 18.

Wrocław.sport.pl ćwierka także na Twitterze >>