Sport.pl

Wrocławiu, mamy problem: Stadion Miejski jest zbyt duży dla piłkarskiego Śląska!

Prawda jest prozaiczna i smutna - wybudowaliśmy we Wrocławiu za duży stadion piłkarski, który podczas meczów straszy przygnębiającą pustką. Absurdalność tej sytuacji najlepiej uzmysławia porównanie: Śląsk gra na większym obiekcie niż Juventus Turyn, Chelsea Londyn czy Tottenham Hotspur.
Jednym z największych problemów Śląska jest niska frekwencja kibiców na meczach. Nie pomagają akcje marketingowo-promocyjne klubu czy obniżki cen biletów. Spotkania Śląska ściągają niewielu widzów, w efekcie prawie 43-tysięczny obiekt często świeci pustkami. Wygląda to przygnębiająco.

Sorry, taki mamy klimat

Tylko przez moment można było mieć nadzieję, że idzie lepsze. 2 listopada mecz Śląska z Lechem Poznań ściągnął prawie 23 tysiące widzów. Niewiele zmienia fakt, że część biletów rozdano m.in. pracownikom Amazona. Frekwencja robiła wrażenie! W tym roku żadnego meczu ligowego we Wrocławiu nie oglądało więcej fanów.

Czar prysł przy następnym spotkaniu - z Pogonią Szczecin. Znów było pusto - przyszło nieco ponad osiem tysięcy osób. Niektórzy narzekali, że było bardzo zimno. Cóż, piłkarze w ekstraklasie rywalizują w listopadzie, grudniu czy lutym i takiej pogody można się spodziewać. Sorry, taki mamy klimat - jak mówiła była wicepremier rządu.

Puste giganty

Słabe zainteresowanie kibiców to nie tylko kłopot Śląska. Na większości innych polskich stadionów zasiada jeszcze mniej widzów niż we Wrocławiu. Paranoiczna sytuacja panuje w Bydgoszczy, gdzie po buncie kibiców na mecze Zawiszy przychodzi niewiele ponad tysiąc osób. Rozczarowuje frekwencja w Szczecinie, Chorzowie. Śladowa jest w malutkim Bełchatowie.

Jednak największy problem jest z klubami, które grają na stadionach zbudowanych na Euro 2012 - ze Śląskiem, Lechią Gdańsk. Nieco lepiej wypada w tym porównaniu Lech Poznań. Ogromne, ponad 40-tysięczne obiekty we Wrocławiu, Poznaniu i Gdańsku były arenami podczas Euro 2012. I co zrozumiałe, w trakcie tej imprezy wypełniały się w całości.

Jednak mecze ligowe nie ściągają tłumów. Jeśli na Śląsk czy Lechię przychodzi siedem, osiem tysięcy widzów, to prawie 35 tysięcy krzesełek stoi pustych. Niestety, nie ma przesłanek, że będzie lepiej. Śląsk gra na Stadionie Miejskim od końca 2011 roku, a w kolejnych sezonach frekwencja jest coraz niższa. Przy tak małej widowni organizacja meczów nie przynosi zysków ani klubowi, ani spółce Wrocław 2012 zarządzającej obiektem. A stadion trzeba utrzymywać i jeszcze przez dziesięć lat spłacać prawie pół miliarda kredytu zaciągniętego na jego wybudowanie.

Bezkrytyczna euforia przed Euro 2012

To dobrze, że większość powierzchni komercyjnych obiektu we Wrocławiu została już wynajęta. Nie zmienia to jednak istoty problemu - stadion wybudowano głównie po to, aby grał tam Śląsk. Takie imprezy, jak Dzień Przedszkolaka fundamentalnie niczego nie zmieniają. Racjonalnie myśląc, trzeba przyznać - dla potrzeb piłkarskich mamy we Wrocławiu zbyt duży stadion. Absurdalność tej sytuacji najlepiej uzmysławia porównanie: Śląsk gra na większym obiekcie niż Juventus Turyn, Chelsea Londyn czy Tottenham Hotspur.

Trudno dziś winić kogokolwiek za taki stan rzeczy. Kilka lat temu, gdy otrzymaliśmy prawo organizacji Euro 2012, praktycznie całą Polskę ogarnęła absolutnie bezkrytyczna euforia. Wszyscy - my dziennikarze również - zachłysnęliśmy się wizją wielkich stadionowych inwestycji. Budowa Stadionu Narodowego była oczywistością. Ale czas pokazał, że postawienie 43-tysięcznego obiektu piłkarskiego we Wrocławiu okazało się jednak szaleństwem.

Niechlubne rekordy

Nie dały nam do myślenia wcześniejsze kłopoty Portugalii, gdzie po mistrzostwach Europy mieli problemy z niektórymi zbyt dużymi stadionami. Nie skorzystaliśmy z pomysłu Austriaków - ci, przeprowadzając ze Szwajcarią Euro 2008, w niektórych miastach postawili trybuny tymczasowe. A teraz zostaliśmy we Wrocławiu z lekko martwym kolosem.

W piątek Śląsk grał we Wrocławiu z mało atrakcyjnym GKS-em Bełchatów (wygrał 2:1). W ramach akcji "Dzieci na stadionie" klub za darmo wpuścił na trybuny kilka tysięcy uczniów. Gdyby nie te dzieci, mógłby paść kolejny niechlubny rekord - najmniejszej liczby widzów w historii wrocławskiego obiektu.

Więcej o:
Komentarze (194)
Wrocławiu, mamy problem: Stadion Miejski jest zbyt duży dla piłkarskiego Śląska!
Zaloguj się
  • tiges_wiz

    Oceniono 338 razy 226

    jako piknik nie mam zamiaru zabierać dzieci na stadion by się nasłuchały, co kibole sądzą o matkach rywali drużyny przeciwnej oraz gdzie co włożą sędziemu.

  • brat187

    Oceniono 221 razy 185

    Prawda jest prozaiczna i smutna - wybudowaliśmy we Wrocławiu za duży stadion piłkarski, który podczas meczów straszy przygnębiającą pustką. Absurdalność tej sytuacji najlepiej uzmysławia porównanie: Śląsk gra na większym obiekcie niż Juventus Turyn, Chelsea Londyn czy Tottenham Hotspur.

    I teraz to odkrycie?

  • Anty Wyszlo

    Oceniono 212 razy 140

    ciekawe że jakoś na meczach reprezenatcji czy Śląska w pucharach są komplety. to nie stadion jest problemem tylko słaba liga w której piłkarze zamiast grać kopią się po głowach/ żeby porównywać ligę polską do włoskiej czy angielskiej to trzeba żeby ten poziom był chociażby zbliżony panie redaktorze . jak Pan nie wiem o czym pisze to lepiej w ogóle nie pisać niż płodzić takie bzdury

  • wzl_1946

    Oceniono 82 razy 78

    Mieszkam w Brunszwiku (250 tys.). Na II lidze zawsze jest komplet 23 tys. widzów. Byłoby więcej, ale stadion nie pomieści.

  • przyslowia.madroscia.narodow

    Oceniono 101 razy 75

    Dla złego pływaka woda za rzadka, dlatego tłumaczenie pogodą, uważam za dobry żart. W Niemczech podobny klimat, a na trybunach komplety widzów. Jednak większość tu komentujących woli wmawiać zdrowemu chorobę, tłumacząc niską frekwencję wszystkim, tylko nie tym, że wrocławianie mają głęboko w dupie mecze Śląska. Po prostu ich to nie interesuje. Pogadajcie z młodymi, wykształconymi ludźmi, pytając o ligowy polski i europejski futbol. Oni są zieloni w tym temacie, mimo że w profilu na Fejsie dumnie wklejone loga ulubionych klubów piłkarskich. Lans, nic więcej. Dla owego lansu, zaliczą raz na ruski rok pojedynczy mecz, cykną setkę fotek, a potem wkleją na wspomnianego Fejsa.

  • anduel

    Oceniono 56 razy 40

    Jak to kurna bezkrytyczna euforia przed Euro 2012? Ja powiedzmy jestem dla wielu nikim, ale wielu specjalistów jak też i ja pisało że trzeba to będzie po imprezie rozebrać na złom to coś się z inwestycji odzyska. Teraz utrzymanie tych przybytków pochłania pieniądze budżetów miast i umniejsza możliwość finansowania podstawowych celów. Jest sporo próżniaków, których stać lub po prostu muszą tam bywać (kibole) ale finanse publiczne są na inne cele jak finansowanie wątpliwej rozrywki dla garstki fanów miernego futbolu.

  • legionistaaa88

    Oceniono 62 razy 38

    trzeba znacząco obniżyć ceny biletów, 10 zł na każda z trybun, wtedy będzie więcej kibiców a klub/stadion będą zarabiać na dodatkowych rzeczach,np. na piwie, napojach, hot dogach, bo jak będzie 25-30 tys to będzie znacząco większy obrót niż jak będzie 10 tys..
    niech sobie policzą ile zarobili z tych dodatkowych rzeczy na lechu(23tys) a ile na np belchatowie(8tys)..

    w końcu to popyt i podaż powinien regulować cenę biletów

  • pablo35

    Oceniono 80 razy 36

    Prawda jest prozaiczna... 3 mln młodych ludzi, którzy powinni być "klientami" tych stadionów wygnano za granicę. To tylko problem Wrocławia i stadionów piłkarskich ?
    Przejdźcie się deptakiem choćby Chorzowa - straszy pustkami już po południu, To samo dotyczy setek innych miast, już nie mówiąc o tym, że po wsiach zostali tylko starcy.
    Grunt, że na Legi jest komplet, oni potrafili dogadać się z gangsterami.
    Ca' to cały obraz dziś państwa Polskiego.

  • sauer2012

    Oceniono 45 razy 33

    Stadion nie jest za duży, polska liga nazywana piłki nożnej jest za słaba.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX