Sport.pl

Miliony z miasta na zawodowy sport: Wbrew zapewnieniom pieniądze już dawno rozdzielono?

Miasto zapewnia, że ponad 10 mln zł dla zawodowych klubów sportowych rozdzieli specjalna komisja, a jej decyzje oparte będą na ścisłych kryteriach i zasadach. Jednak wiele wskazuje, że pieniądze już dawno podzielono, więc decyzyjność komisji i kryteria podziału są fikcją.
Władze Wrocławia pochwaliły się, że opracowały przejrzysty i sprawiedliwy system finansowego wspierania zawodowego sportu.

- Do tej pory pieniądze były przyznawane na zasadach ogólnych. Teraz zależało nam, żeby każdy wiedział, o jakie pieniądze może się ubiegać - podkreślali dyrektorzy Jacek Sutryk i Piotr Mazur z urzędu miejskiego podczas czwartkowej konferencji prasowej. W całości poświęcona była ona przedstawieniu zasad i kryteriów, jakimi władze Wrocławia kierować się będą przy dofinansowaniu zawodowych klubów sportowych.

Specjalna komisja zadecyduje

W 2015 roku zawodowe kluby sportowe otrzymają od miasta 10,650 mln zł. Z tej sumy piłkarski Śląsk - którego Wrocław jest współwłaścicielem - dostanie 6 mln zł. Na pozostałe pięć wrocławskich klubów rywalizujących w ekstraklasie zarezerwowano w sumie 4,5 mln zł. Chodzi o: siatkarki Impelu, koszykarki Ślęzy, żużlowców Betardu Sparty, koszykarzy Śląska oraz piłkarzy ręcznych Śląska.

Dyrektorzy Sutryk i Mazur przekonywali: "Na razie nie wiadomo, na jakie wsparcie mogą liczyć te kluby. O tym zadecyduje specjalnie powołana komisja, która weźmie pod uwagę różne elementy". Podkreślali, że przy podziale pieniędzy analizowane będą: miejsce w rankingu dyscyplin drużynowych, wyniki osiągnięte w poprzednich rozgrywkach, udział w europejskich pucharach; transmisje TV (czy mecze są pokazywane w kanale otwartym czy paśmie kodowanym), a także zainteresowanie rozgrywkami wśród społeczności lokalnej.

Pieniądze już rozdzielone?

W teorii wszystko brzmi pięknie - system rozdziału publicznych pieniędzy jest przejrzysty, obowiązują ścisłe kryteria. Kluby mogą składać aplikacje, a specjalna komisja dokładnie wszystko przeanalizuje, potem podzieli, skrupulatnie zastanawiając się nad każdą wydaną złotówką. Bo przecież to publiczna złotówka.

Ale czy jest tak rzeczywiście? Przecież miasto już informuje - przed decyzją komisji - o konkretnych sumach na zawodowe kluby sportowe. Od 12 grudnia na internetowej stronie Biuletynu Informacji Publicznej Urzędu Miejskiego Wrocławia, w zakładce zlecanie zadań publicznych w trybie uchwały, publikowane są informacje dotyczące konkursu ofert na dofinansowanie z miejskiego budżetu. Konkursy dotyczą realizacji zadań związanych ze sportem i adresowane są właśnie do klubów - piłki nożnej, koszykówki mężczyzn, koszykówki kobiet i siatkówki mężczyzn i żużla.

Z informacji zawartych w BIP już wynika, że w 2015 roku koszykarze Śląska otrzymają milion złotych, koszykarki Ślęzy - 412 tys. zł, a do żużlowego Betardu trafi 1,130 mln zł. Te kwoty zapisane są już w warunkach konkursu.

Natomiast na konto piłkarskiego Śląska do końca maja przelane zostaną 4 mln zł, więc w drugiej połowie roku klub otrzyma jeszcze kolejne 2 mln zł. W BIP podano też, że niegrający w ekstraklasie siatkarze Gwardii wzbogacą się o 220 tys. zł.

Na razie nie opublikowano tylko danych o siatkarskim Impelu oraz piłkarzach ręcznych Śląska. Matematyka wskazuje, że na te dwa zespoły zostało około 1,750 mln zł do podziału.

Co ciekawe, w środowisku sportowym od kilkunastu dni nieoficjalnie przekazywano informacje, który klub ile z miasta dostanie. Już kilka tygodni temu napisaliśmy w "Wyborczej", że piłkarski Śląsk otrzyma w 2015 roku 6 mln zł. Informację tę uzyskaliśmy z nieoficjalnego, ale bardzo wiarygodnego źródła. Teraz kwota ta została oficjalnie potwierdzona.

Komiczny konkurs ofert

Tym samym wiele przesłanek wskazuje, że decyzje o konkretnym wsparciu poszczególnych klubów już dawno w ratuszu zapadły. Pieniądze rozdzielono, więc powoływanie się na ścisłe kryteria ocen brzmi nieco komicznie, mało poważnie. Może więc nie ma sensu powoływanie specjalnej komisji, której członkowie będą radzić nad kwestiami już ustalonymi? Bo wygląda to na pewną mistyfikację, grę znaczonymi kartami.

Jeśli przez ostatnie dwa lata koszykarski Śląsk, najbardziej utytułowany klub Wrocławia, bez żadnych merytorycznych przyczyn nie dostawał dotacji z miasta, to równie dobrze można nie uzasadniać decyzji, że akurat teraz wsparcie finansowe otrzymał.

Sprawa z dotacjami jest o tyle zaskakująca, że w tym przypadku Wrocław nie powinien się niczego wstydzić. Przecież jest miastem, które w Polsce w największym stopniu finansuje zawodowy sport. Mamy zdecydowanie najwięcej klubów rywalizujących w najwyższych klasach rozgrywkowych w swoich dyscyplinach, i to jest powód do sportowej dumy.

Także dla władz miasta, które w tych sukcesach mają cząstkę swojego udziału.

Więcej o:
Komentarze (1)
Miliony z miasta na zawodowy sport: Wbrew zapewnieniom pieniądze już dawno rozdzielono?
Zaloguj się
  • kllk1221

    Oceniono 6 razy 6

    teoria,przeslanki,nieoficjalne zrodla czyli artykul jak zwykle pieprzenie o niczym

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX