Sport.pl

Śląsk kontra Legia w Pucharze Polski: Wizja wielkich piłkarskich emocji

Śląsk zaczyna piłkarską wiosnę z rywalem najsilniejszym z możliwych - Legią Warszawa. Czwartkowy pojedynek w ćwierćfinale Pucharu Polski zapowiada się pasjonująco.
Śląsk w pierwszym meczu o stawkę w nowym roku zmierzy się z potężnym rywalem. Legia to aktualny mistrz Polski, lider ekstraklasy i jedyny reprezentant polskich klubów w europejskich pucharach.

Legia - polski potentat

Legia jest jedną z tegorocznych rewelacji Ligi Europy. Warszawska drużyna wygrała pięć grupowych spotkań, przegrała tylko jedno i awansowała z pierwszego miejsca do kolejnej fazy rozgrywek. 19 lutego zmierzy się z mistrzem Holandii Ajaxem Amsterdam.

Jednak wcześniej Legia w ćwierćfinale Pucharu Polski zmierzy się ze Śląskiem we Wrocławiu. Ostatni raz na Stadionie Miejskim Legia grała prawie rok temu. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1, a wrocławianie właśnie rozpoczynali niewiarygodną serię spotkań bez porażki na własnym stadionie. Od tamtej pory "Twierdza Wrocław" pozostaje niepokonana.

Oczywiście Legia znów jest głównym kandydatem do mistrzostwa. Warszawski klub - jak na polskie realia - posiada kolosalny budżet, znacznie przewyższający ligowych rywali. Około 100 mln zł rocznego budżetu to pięć razy większa kwota niż ta, którą ma Śląsk.

Transfery za miliony

Zimą Legia dokonała najbardziej spektakularnych transferów w lidze. Za ponad 3 mln zł pozyskała zawodnika Zawiszy Bydgoszcz Michała Masłowskiego. 25-latek z podwrocławskiego Strzelina od dwóch sezonów jest wyróżniającym się pomocnikiem w ekstraklasie.

Do Legii trafił też bramkarz GKS-u Bełchatów Arkadiusz Malarz. 34-letni golkiper kosztował warszawian pół miliona złotych. Na zasadzie półrocznego wypożyczenia do Legii z Tuluzy wrócił jeszcze pomocnik Dominik Furman.

Po raz kolejny Legia udowodniła też, że piłkarzy potrafi sprzedawać. Do Arsenalu sprzedano 17-letniego pomocnika Krystiana Bielika. Piłkarz, który na boiskach ekstraklasy spędził zaledwie 180 minut, przeniósł się do Anglii za prawie 2,5 mln funtów. To jeden z najwyższych transferów w historii naszej ekstraklasy.

Legia Henninga Berga już jesienią dysponowała najlepszym atakiem w ekstraklasie. Warszawianie strzelili 41 bramek - najwięcej w lidze. Najwięcej bramek mają: Portugalczyk Orlando Sa (9), Serb Miroslav Radović (5) i Słowak Ondrej Duda (4).

Silni bez gwiazdy

Jednak przeciwko Śląskowi Duda nie zagra. Leczy uraz, którego nabawił się w czasie sparingu z Viktorią Pilzno, kiedy jeden z obrońców rywali brutalnie sfaulował Słowaka. Słowak był jednym z objawień tego sezonu. We wszystkich rozgrywkach zdobył siedem bramek i zanotował osiem asyst. W styczniu o możliwość transferu Dudy pytało m.in. Napoli. Ponoć Włosi mieli zaoferować za niego 8 mln euro, ale Legia propozycję odrzuciła. Transfer zimą wykluczył też sam piłkarz.

Kontuzja Dudy osłabia ofensywę rywali, jednak trener Berg dysponuje bardzo szeroką kadrą z wieloma klasowymi zawodnikami. Dzięki temu ma możliwość gry w różnych wariantach taktycznych.

Ale Śląsk nie boi się Legii.

- Mamy przed sobą wyjątkowo trudny i intensywny terminarz gier, ale mimo to jesteśmy pozytywnie naładowani. Już w pierwszym spotkaniu chcemy wysłać sygnał rywalom, że Śląska trzeba się bać. W meczach sparingowych udowodniliśmy, że forma idzie w górę. Z optymizmem patrzę na rundę wiosenną - podkreśla przed meczem z Legią szkoleniowiec wrocławian Tadeusz Pawłowski.

Emocje gwarantowane

Przypomnijmy, że jesienią w lidze Legia ze Śląskiem na stadionie w Warszawie stworzyły pasjonujące widowisko. Legia wygrała 4:3, a mecz był świetną reklamą polskiej ekstraklasy. - To był mecz, w którym mogło wydarzyć się wszystko. Zabrakło tylko czerwonych kartek i rzutów karnych. Kibice mogli być w pełni usatysfakcjonowani. Śląsk zagrał dobry mecz - chwalił wówczas rywala trener Legii Henning Berg.

Równie emocjonująco ma być i tym razem.

Pierwszy mecz ćwierćfinałowy Pucharu Polski w czwartek o godz. 20 na Stadionie Miejskim.

Więcej o:
Komentarze (3)
Śląsk kontra Legia w Pucharze Polski: Wizja wielkich piłkarskich emocji
Zaloguj się
  • ewa5.0

    Oceniono 38 razy 16

    Antecki -wypisujesz same brednie,Legia nie jest ŻADNĄ rewelacją LE,po prostu była to najsłabsza grupa,której trudno byłoby nie wygrać,po drugie nazywanie spektakularnymi transwerami ,wielokrotne przepłacenie za Masłowskiego i powrót Furmana,który za granicą nawet piłek nie podawał zza linii bocznej-to już wielka przesada!
    A na koniec,Legia nie ma żadnej wielkiej przewagi w lidze,na d Śląskiem 3 a nad Lechem 6 punktów,co po podziale daje odpowiednio ,równą liczbę punktów ze Śląskiem i 3 przewagi nad Lechem,i to tylko do meczu w Poznaniu!
    A co do budżetów no fakt Śląsk ma 5 razy mniejszy,ale np. Lech ma budżet na poziomie 85 milionów a to jest tylko różnica jednego nie najlepszego piłkarza ,którego Lech może w każdej chwili sprzedać!
    Reasumując redaktor niech bardziej rzetelnie przykłada się do swojej pracy,a Śląskowi życzę wygranej z Legią!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX