Sport.pl

Najcenniejszy skarb Śląska: Będzie jeszcze o nim głośno

Niespełna 19-letni bramkarz Śląska Jakub Wrąbel ma w kontrakcie wpisaną klauzulę odstępnego - 2 mln euro. Wiele wskazuje, że wrocławski klub kiedyś zarobi na nim takie pieniądze.
Wrąbel zadebiutował w ekstraklasie w niedzielę, w wyjazdowym meczu Śląska z Cracovią. Zastąpił Mariusza Pawełka, który po pucharowym meczu z Legią doznał urazu palca w lewej dłoni. Śląsk zremisował 1:1, a bramkarz wrocławian został bohaterem spotkania.

Wrąbel kilka razy fantastycznie interweniował, ratując wrocławską drużynę przed utratą bramki. Gdyby nie on Śląsk mógł stracić więcej bramek. Po meczu dziennikarze stacji Canal+ Sport wybrali go do "jedenastki kolejki". Z kolei dziennikarz Polsatu Mateusz Borek na Twitterze w czasie meczu pisał: "Nie chcę przesadzać, ale dziś ten Wrąbel jak młody Neuer. Spokój, pewność, wznowienie".

Klopp pod wrażeniem

O talencie Wrąbla wielokrotnie wcześniej mówił już trener Śląska Tadeusz Pawłowski. Na mającego 1,94 m wzrostu młodego zawodnika uwagę zwrócił też trener Borussii Dortmund Juergen Klopp podczas ubiegłorocznego meczu towarzyskiego ze Śląskiem.

- Do zabawnej sytuacji doszło w przerwie meczu. Trener Klopp dziwił się, gdy na boisko wpuściłem właśnie Jakuba. Krzyknąłem z uśmiechem w jego kierunku, że chłopak ma 18 lat. Szkoleniowiec Borussii zrobił zdziwioną minę. Później w trakcie meczu przy każdej dobrej interwencji Kuby Klopp patrzył w moim kierunku i kiwał z uznaniem głową. Jestem pewien, że po tym meczu Wrąbel wylądował w notesie trenera Borussii - podkreśla Tadeusz Pawłowski.

2 mln euro odstępnego

Wrąbel to rocznik 1996. W dniu, w którym się urodził, w Anglii właśnie rozpoczynały się mistrzostwa Europy w piłce nożnej, a Śląsk Wrocław walczył o utrzymanie w ekstraklasie. Pierwsze piłkarskie kroki stawiał na boiskach Parasola Wrocław przy ul. Lotniczej. Nazywany przez kolegów "Siwym", był też reprezentantem kadry regionu dolnośląskiego.

Na początku 2012 roku trafił do Śląska Wrocław. Przez pierwsze dwa lata grał w zespole Młodej Ekstraklasy, a potem w trzecioligowych rezerwach wrocławskiej drużyny. Był też regularnie powoływany do reprezentacji Polski U-16. Miał też epizody w kadrze do lat 18.

Wiosną ubiegłego roku podpisał ze Śląskiem nowy kontrakt obowiązujący do czerwca 2018 roku. W umowie uwzględniono klauzulę odejścia w wysokości 2 mln euro.

Latem miał zostać wypożyczony do Chojniczanki. Ostatecznie został we Wrocławiu i walczył o awans w bramkarskiej hierarchii.

Pechowe starcie

Walczył tak bardzo, że podczas przedsezonowego zgrupowania w Żaganiu niefortunnie zderzył się z napastnikiem Marco Paixao i Portugalczyk doznał złamania kości strzałkowej. Snajper Śląska pauzował niemal całą rundę jesienną.

We wrześniu ubiegłego roku rozegrał pierwsze oficjalne spotkanie w barwach Śląska. W 1/16 Pucharu Polski zagrał przeciwko Widzewowi Łódź. Wrocławianie pokonali rywali 2:1. Miał też zagrać w kolejnej rundzie pucharu przeciwko Stali Stalowa Wola, ale przytrafiła się pechowa kontuzja. W przerwie meczu z Górnikiem Łęczna poślizgnął się na korytarzu przed szatnią i doznał urazu kolana. Nie trenował prawie miesiąc.

" Wprowadzał spokój do gry"

W weekend Wrąbel zrobił kolejny krok w karierze. Po meczu z Cracovią przyznał ze spokojem: - Debiut w ekstraklasie bardzo cieszy. Nie lubię oceniać siebie, ale w meczu z Cracovią grało mi się bardzo dobrze.

Były trener bramkarzy reprezentacji Polski Andrzej Dawidziuk o graczu Śląska mówi: - Praca pod okiem sztabu szkoleniowego Śląska i współpraca z doświadczonym Mariuszem Pawełkiem procentuje. Kuba zaliczył bardzo dobry występ. O jego doskonałych warunkach fizycznych wiedzieliśmy od dawna, ale w meczu z Cracovią imponował spokojem, niezłym czytaniem gry i dobrą dynamiką. To z pewnością bardzo zdolny młody bramkarz, ale wielkich zawodników poznaje się nie po jednym meczu, tylko serii spotkań. Do szczegółowych opinii wstrzymajmy się do czasu, aż Wrąbel będzie grał regularnie - zaznacza Dawidziuk.

Komplementował go też Tadeusz Pawłowski.- Zagrał bardzo dobry mecz i potwierdził, że jest jednym z najbardziej utalentowanych bramkarzy w kraju. Nie tylko świetnie bronił, ale wprowadzał też dużo spokoju do naszej gry - mówił.

Przez kilka najbliższych spotkań w Śląsku nadal bronił będzie Wrąbel, bo Pawełka najprawdopodobniej czeka zabieg kontuzjowanego palca.

A po powrocie Pawełka do zdrowia zapowiada się ciekawa rywalizacja o bluzę z numerem 1.

Więcej o:
Komentarze (3)
Najcenniejszy skarb Śląska: Będzie jeszcze o nim głośno
Zaloguj się
  • stock_trader

    Oceniono 32 razy 28

    Jeden dobry mecz w lidze i już "gwiazda", "młody Neuer"...takie rzeczy to tylko w Polsce. Napompować balon, sprzedać za jakąkolwiek kasę żeby zacerować dziurę w klubowej skarpecie i tyle go widzieli. Oto polityka naszych klubów.

  • Adi Dassler

    Oceniono 16 razy 4

    Taa i juz sie zaczyna pompowanie balonika tak jak z Fantastico Wojtkiem Pawlowskim :D

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX