Korona - Śląsk. Ryszard Tarasiewicz: wrocławianie nie są w dołku

Śląsk w tym roku wciąż pozostaje bez zwycięstwa, ale według trenera Korony Kielce Ryszarda Tarasiewicza zespół z Wrocławia nie jest w dołku. Jak jest naprawdę, przekonamy się już w niedzielę, kiedy obie drużyny staną do pojedynku o ligowe punkty.
Korona w ostatniej kolejce zremisowała 2:2 z Podbeskidziem Bielsko-Biała, choć jeszcze w 90. minucie prowadziła jedną bramką. Mimo że kielczanie dali sobie wyszarpać zwycięstwo, trener Ryszard Tarasiewicz nie miał pretensji do swoich podopiecznych.

- Jestem generalnie zadowolony z gry całego zespołu w poprzednim meczu. Przeciwnik nadspodziewanie grał dużo bezpośrednich piłek. Nawet jeśli te piłki były wybite i skracaliśmy pole gry, to one i tak szybko wracały w pole karne. Trudno być skoncentrowanym w takiej sytuacji, ale my i tak na dużo nie pozwalaliśmy rywalowi - powiedział szkoleniowiec kieleckiej drużyny.

Zdaniem Tarasiewicza mecz ze Śląskiem będzie całkiem inny, głównie ze względu na styl, jaki prezentują wrocławianie.

- Nie można powiedzieć, że wrocławianie są w jakimś dołku, ale liczyli na więcej punktów. Ta gra ofensywna nie daje takich efektów, jak by sobie tego życzyli. Są zespoły, które do przesady liczą na siłę ofensywną. Strata bramek może spowodować, że ich plan się komplikuje - ocenił Tarasiewicz.

Mecz Korona - Śląsk w niedzielę w Kielcach o godz. 15.30.