Sport.pl

Śląsk - Podbeskidzie. Robert Pich: Jak wygramy, to będzie się nam lżej grać

- Musimy dalej grać swoją piłkę, a wtedy przyjdą trzy punkty - powiedział po meczu z Podbeskidziem Bielsko-Biała skrzydłowy Śląska Wrocław Robert Pich.
Śląsk zremisował bezbramkowo z Podbeskidziem i wciąż pozostaje bez wygranej w tym roku. W dziewięciu dotychczasowych meczach wrocławianie zanotowali siedem remisów i dwie porażki.

- Na pewno łatwiej by nam się grało, jakbyśmy już wygrali, bo długo czekamy. Musimy myśleć pozytywnie. Myślę, że jak przyjdzie mecz, który wygramy, to będzie się nam lżej grać. Teraz jest taka sytuacja, że czekamy na to zwycięstwo, ale musimy dalej grać swoją piłkę, a wtedy przyjdą trzy punkty - przekonuje Pich.

Mecz z Podbeskidziem był jednym ze słabszych, jaki wrocławianie rozegrali pod wodzą trenera Tadeusza Pawłowskiego.

- Mieliśmy parę sytuacji, ale nie udawało nam się dobrze zagrać tej ostatniej piłki, ostatniego podania w finalnej fazie akcji. Szkoda, bo jakbyśmy strzelili pierwszą bramkę, mecz bardziej by się otworzył - analizuje Pich.

Dalej kontynuuje: - Podbeskidzie dobrze stało z tyłu w obronie, przerywali każdą akcję i wykopywali długie piłki, "sto metrów" do przodu. My musieliśmy potem od początku rozgrywać akcję i nie zdarzyło nam się, by w ofensywie doprowadzić ją do szczęśliwego końca.

Więcej o: