Lukas Droppa żegna się ze Śląskiem. Klub chce rozwiązać kontrakt z czeskim pomocnikiem

Prezesi Śląska Wrocław chcą rozwiązać umowę z czeskim pomocnikiem Lukasem Droppą. - Patrząc na uzasadni tego wniosku, sprawa wydaje się być oczywista. Ten pan wkrótce odejdzie z klubu. Nie wiem tylko czy będzie to rozwiązanie kontraktu za porozumieniem stron, czy zwolnienie - potwierdza przewodniczący rady nadzorczej piłkarskiego Śląska Włodzimierz Patalas
Znajdź nas na Facebook'u | Ćwierkamy też na Twitterze


Z nieoficjalnych, ale bardzo wiarygodnych informacji "Wyborczej" wynika, że w środę przedstawiciele zarządu Śląska wysłali do rady nadzorczej pismo, w którym wnioskują o rozwiązanie za porozumieniem stron kontraktu z Czechem Lukasem Droppą.

- Nie znam szczegółów tej sprawy - powiedział nam najpierw Rafał Holanowski, jeden z przedstawicieli rady nadzorczej Śląska. Po chwili dodał: - Nic o tym nie wiem, bo od trzech dni opiekuję się w szpitalu chorym ojcem.

O piśmie zarządu w środę nie wiedział też Marek Nowara, kolejny przedstawiciel rady nadzorczej. - Naprawdę nie znam sprawy - powiedział nam Nowara.

Magdalena Karcz, rzeczniczka prasowa Hasco-Lek firmy należącej do Stanisława Hana, współwłaściciela Śląska: - Pan prezes Han odniesie się do tej informacji w czwartek.

W czwartek rano informację potwierdził nam sekretarz miasta i przewodniczący rady nadzorczej piłkarskiego Śląska Włodzimierz Patalas. - Faktycznie, do mnie jako przedstawiciela Rady Nadzorczej Śląska Wrocław wpłynęło takie pismo. Patrząc na uzasadni tego wniosku, sprawa wydaje się być oczywista. Ten pan wkrótce odejdzie z klubu. Nie będę mówił o szczegółach. Proszę pytać o nie rzecznika prasowego Śląska. Nie wiem tylko czy będzie to rozwiązanie kontraktu za porozumieniem stron, czy zwolnienie - mówi Patalas.

Droppa miał udaną jesień. Grał dobrze i pojawiały się informacje, że zawodnik znalazł się w kręgu zainteresowań hiszpańskiej Malagi. Jednak został we Wrocławiu. Ale wiosną Droppa gra już bardzo mało, gdyż ciągle narzeka na kontuzje. Wcześniej pleców, później nogi.

Być może wynika to z faktu, że kontrakt zawodnika ze Śląskiem jest tak skonstruowany, że wygasa 30 czerwca. Śląsk może go przedłużyć, jednak spełniony musi być warunek - Droppa powinien rozegrać w tym sezonie 2000 minut. Brakuje mu do tego 354 minut.

Widać, że Czech nie chce dać Śląskowi szansy, aby klub automatycznie przedłużył umowę. Nie chce już grać dłużej w Śląsku i po sezonie za darmo zamierza odejść. W ten poniedziałek Droppa przyniósł do klubu kolejne, tym razem tygodniowe, zwolnienie lekarskie.

Wiemy, że Śląsk chce rozwiązać kontrakt, zarzucając piłkarzowi to, że w jednym z wywiadów nie najlepiej wypowiadał się o innych piłkarzach Śląska i o klubie. Taka ma być wersja oficjalna przyczyny rozstania. Osobną kwestią jest fakt, że w Śląsku zrozumieli już, iż Droppa bardzo chce odejść i klubowi nie uda się automatycznie przedłużyć z nim umowy. W efekcie Śląsk nie będzie miał piłkarza ani żadnych pieniędzy za jego transfer.

Nieoficjalnie wiemy, iż innym z powodów rozwiązania kontraktu może być niesportowe prowadzenie się zawodnika.