Sport.pl

Śląsk zremisował z Górnikiem: Trener Tadeusz Pawłowski tłumaczy, dlaczego jego zespół słabo punktuje

Śląsk zaledwie zremisował 1:1 z Górnikiem Zabrze. Spotkanie obejrzało tylko 5875 kibiców - to porażająco smutny fakt.
Wiosną Śląsk wygrał tylko dwa razy w siedemnastu meczach. W grupie finałowej wrocławianie nadal pozostają bez wygranej.

Zwyciężyć nie udało się także w sobotę, choć było bardzo blisko. Wrocławianie do 89. minuty gry prowadzili 1:0, ale wtedy po dośrodkowaniu Łukasza Madeja gola głową zdobył Bartosz Iwan. Spotkanie z Górnikiem zaczęło się od dużo lepszej gry gości. Groźne sytuacje strzeleckie tworzyli jednak gospodarze. Ale nieskuteczni byli Zieliński, Hołota czy Grajciar, który trafił w słupek. Dużo lepiej miejscowi rozpoczęli drugą część gry. Wówczas po dwójkowej akcji braci bliźniaków Paixao - Marco wyprowadził Śląsk na prowadzenie.

Potem goście ruszyli do odrabiania straty, ale doskonale bronił Pawełek. A po lobie Madeja piłkę z linii bramkowej wybił Dudu. Niestety, w 89. minucie Górnik dopiął swego i skończyło się remisem.

Podczas konferencji prasowej wyjątkowo rozżalony był trener Tadeusz Pawłowski, który narzekał na wiele rzeczy. Najpierw miał pretensje do bramkarza Pawełka o puszczonego gola. - Strzał głową w krótki róg bramkarz musi obronić - nie krył pretensji Pawłowski.

Nie miał racji - strzał był bardzo mocny, oddany z kilku metrów, a Pawełek nawet nie zdążył zareagować na lecącą piłkę.

Szkoleniowiec narzekał też na wąską kadrę i problemy z graczami drugiej linii. - Nie mamy w środku pola zawodników. Mamy tylko dwóch graczy - Danielewicza i Hateleya. Taka strata Danielewicza jak przy bramce nie powinna się zdarzyć. Droppa wypadł nam z kadry poprzez swoją głupotę. Straciliśmy dobrego zawodnika, który osłabił zespół. I tu jest ważna przyczyna naszych kłopotów. Potrzebujemy świeżej krwi, ale i doświadczonej, takiej, która da nam jakość - mówił Pawłowski.

Narzekania szkoleniowca na wąską kadrę zaskakują, gdyż przecież zimą Śląsk dokonał transferów aż pięciu graczy. Problem w tym, że większość z nich okazała się niewypałem. Z nowych tylko Grajciar czasami gra. Inni w zasadzie wcale. Andrei Ciolacu z Milosem Lacnym rozczarowali zupełnie. Rumun strzela gole tylko w trzecioligowych rezerwach, a teraz zabrakło go nawet na ławce rezerwowych. Lacny był rezerwowym, ale sztab szkoleniowy wpuścił na boisko 19-letniego Karola Angielskiego, którego paraliżuje presja. W pierwszym zespole nie grają też sprowadzeni zimą Bartosz Machaj oraz Szymon Przystalski.

Według trenera Pawłowskiego wpływ na fatalną frekwencję na meczach Śląska i słabą postawę jego zespołu mają media.

- Smutno mi jest, że było niewiele kibiców. Przez ostatni rok czy dwa lata było bardzo dużo negatywnych rzeczy, artykułów o nas. Jak widziałem trybuny w Poznaniu... tam jest boom na piłkę. Wrocław był miastem, w którym zawsze ludzie chętnie szli na stadion. Nie umiem tego wytłumaczyć. Jeśli gramy w sobotę czy w niedzielę, a ostatnie artykuły na koniec tygodnia w gazetach są o Mili albo jakieś negatywne, że ktoś ma nas kupić, a mało w tygodniu jest o drużynie. Brakuje czegoś, co by nakręciło koniunkturę. Nie mamy reprezentanta Polski w drużynie, nie mamy zdecydowanego lidera w środku pola. Na pewno gra, zwycięstwa, ale też gwiazdy - to także przyciąga fanów. Inaczej jest w Lechu czy Legii, ale tam jest kilka razy większy budżet. Tam są właściciele, u nas nie wiadomo, kto nim będzie - zakończył.

Śląsk - Górnik 1:1 (0:0)

Bramki: 1:0 - M. Paixao (49), 1:1 - - Iwan (87)

Śląsk: Pawełek - Zieliński, Celeban, Hołota, Dudu Paraiba - F. Paixao (M. Machaj 67), Hateley, Danielewicz, Grajciar (Angielski 67), Pich (Dankowski 87) - M. Paixao

Górnik: Kasprzik - Danch, Szeweluchin, Magiera - Kurzawa, Sobolewski (85 Przybylski), Grendel, Kosznik, Nowak (Iwan 67), Madej - Skrzypczak.

Inne mecze: Jagiellonia - Wisła 2:1, Pogoń - Legia 0:1, Lechia - Lech 1:2.



1. Lech343660:32
2. Legia343561:33
3. Jagiellonia343249:39
4. Lechia342843:42
5. Wisła342756:46
6. Śląsk342646:42
7. Górnik342647:49
8. Pogoń342243:46
Więcej o:
Komentarze (3)
Śląsk zremisował z Górnikiem: Trener Tadeusz Pawłowski tłumaczy, dlaczego jego zespół słabo punktuje
Zaloguj się
  • hhtomhh

    Oceniono 1 raz 1

    Nie wiem co się dzieje z tym śląskiem.Można narzekać na wszystko czego brakuje bo faktycznie w śląsku jest co poprawić.Nie mogę jednak zrozumieć braku pewności siebie w tym co chłopaki robią przez większość swojego życia..graniu w piłkę. Patrząc na chlopaków z Jagi widać że bardzo chcą się pochwalić tym co potrafią , czego sie nauczyli.Widać,że ciągle chcą udowodnić że w piłkę potrafią grać i angażują sie w każdym meczu niezależnie od tego z kim przyjdzie im grać. A w śląsku ??? Dudu,Celeban,Pawełek i może jeszcze z dwóch pokazuje że jest zawodowcem i nie sra w gacie przed "gwiazdami polskiej ligi" a to czego się nauczył wykorzysta na boisku. Reszta mam wrażenie kończy tym sezonem karierę i chce przetrwać. Wolałbym nawet żeby przegrali ale jeżeli pokarzą przez 90 min że chcą komuś wpie...ić ze 3-4-5 bramek,pokarzą że to ich powinni się bać!!!!! ...a nie strzelić bramkę i bronić wyniku bo zrobili swoje i teraz czekajmy do końca bo może uda nam się wygrać.

  • sir_fred

    0

    Media jak media - o Śląsku piszą coś non-stop. Co mają powiedzieć piłkarze ręczni Śląska, o których raz na kwartał napisze się dwa zdania...

  • ksiegarnia2

    Oceniono 2 razy 0

    Media przyczyną złej frekwencji na trybunach ,dobre sobie !.Apel do mediów :piszcie dobrze jak jest źle ,albo ignorujcie w wiadomościach sportowych drużynę piłkarską skupcie się na koszykarzach oraz piłkarzach ręcznych.Sprowadzone w zimie części zamienne nie pasują do wehikułu jaki zrobili kierowca i jego mechanik bo jak się szuka na szrotach używane to trzeba mieć dużo wiary ,że bedzie pasować i nie nawali po drodze.Wiara ,optymizm to ważne elementy budowania zespołu ale niestety tylko na tych opierał grę trener Pawłowski .Całość gry ,widowiskowść ,atrakcyjność ,zaangazowanie ,myślenie na boisku ,wyszkolenie techniczne ,widzenie pola to pojęcia nieobecne w tej drużynie. Przeciętność ,niestabilność ,brak progresji ,ciągle aby do pierwszego ,do wypłaty...i tak od kilku sezonów.Reprezentancji kraju jak byli w Ślasku to coś ta druzyna pokazywała ,przynajmniej fuksiarsko wygrywała ale też głupio bramek nie traciła.Sezon na złote rybki dobiegł końca ,życzenia pozostają niespełnione...
    Podobno prezes Żelem i ten kolejny właściciel od aptek szukają maści na zranienia gdzieś na Węgrzech.Obawiam się ,ze kolejne wieści o transferowych ruchach spółki wywołają jeden wielki śmiech na sali.Szanowni kibice, jak się nie ma co się lubi to się toleruje co podadzą.Życzę satysfakcji z pracy na umowie śmieciowej...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX