Sport.pl

Dnipro - Sevilla. Unai Emery: Szalony Bask ze stolicy Andaluzji

Na Półwyspie Iberyjskim uważany jest za showmana i choleryka. Gdy gra jego drużyna, on towarzyszy jej przy linii, nieustannie gestykulując i pokrzykując. Jest też jednym z nielicznych szkoleniowców, którzy pozwalają swoim piłkarzom tworzyć taktykę - to szkoleniowiec Sevilli Unai Emery.
Znajdź nas na Facebook'u | Ćwierkamy też na Twitterze


Kilka lat temu cieszył się opinią jednego z najzdolniejszych szkoleniowców młodego pokolenia w Hiszpanii. Pierwszy awans świętował w wieku 33 lat z Lorca Deportiva CF. Na kolejny czekał dwa lata. Ku zdziwieniu wszystkich wprowadził do Primera Division Almerię, która w swej 19-letniej historii nigdy wcześniej nie rywalizowała w tej klasie rozgrywkowej. Rok później zapisał się w historii kolejnej drużyny, przejmując po Ronaldzie Koemanie stanowisko trenera Valencii i stając się najmłodszym trenerem w dziejach klubu.

Z zespołem "Nietoperzy" trzykrotnie był trzeci, ustępując tylko Barcelonie i Realowi Madryt. W Valencii trenował generację wybitnych piłkarzy. Za jego kadencji grali David Villa, Juan Mata i David Silva. Po sprzedaży gwiazd potrafił znaleźć ich godnych następców. W miejsce Villi sprowadził Roberto Soldado, który dla Valencii strzelił ponad 80 bramek. Pomysłem Emery'ego na lewej obronie był wyciągnięty z rezerw Barcelony zaledwie za 6 tys. euro skrzydłowy Jordi Alba. - Jego decyzja o wystawieniu mnie kiedyś w przerwie meczu na lewej obronie za kontuzjowanego kolegę odmieniła całe moje życie - wspomina defensor katalońskiej drużyny.

Sam Emery nazywa siebie taktykiem, który ma jak najlepiej wykorzystać każdego piłkarza. - Grałem kiedyś w szachy i dostrzegłem, że piłka nożna ma w sobie wiele elementów z tej gry. Piłkarze nie poruszają się oczywiście tylko w określonych kierunkach, ale możesz nauczyć ich wielu rzeczy, schematów, do których powinni się stosować. Zawodnicy są narzędziami, których trener powinien użyć we właściwy sposób - mówi Emery.

43-letni Emery nie był wybitnym piłkarzem. Niemal całą piłkarską karierę spędził na boiskach drugiej i trzeciej ligi. Zaliczył tylko pięć występów i jedną bramkę w Primera Division - w barwach baskijskiego Realu Sociedad, gdzie się wychował.

Niepowodzeniem można określić tylko krótki epizod na ławce trenerskiej Spartaka Moskwa. Z posady ustąpił po czterech miesiącach, zostawiając drużynę na siódmej pozycji. Od stycznia 2013 roku jest trenerem Sevilli. Prezes andaluzyjskiego klubu Del Nido sprowadził go jako kreatora, który na nowo zbuduje drużynę i wróci z nią do walki o czołowe lokaty w kraju i Europie.

Póki co, Emery w Sewilli spełnia wszelkie oczekiwania. Na koncie ma już jeden puchar Ligi Europy. Świetnie drużynie wiedzie się też w rozgrywkach ligowych. Sevilla sezon 2014/15 ostatecznie zakończyła na 5. miejscu, tracą tylko dwa punkty do 3. w tabeli Atletico Madryt.

Pytanie tylko, czy "szalony Bask" po sezonie nie porzuci stolicy Andaluzji. 43-letni szkoleniowiec jest ponoć na krótkiej liście życzeń prezesa Realu Madryt Florentino Pereza. Część hiszpańskich mediów obwieściła już, że nowym trener "Galacticos" zostanie Rafa Benitez. Niektórzy tamtejsi dziennikarze twierdzą jednak, że Perez z decyzją o nowym szkoleniowcu wstrzyma się do finału Ligi Europy na Stadionie Narodowym w Warszawie. Z kolei kilka dni temu włoskie media poinformowały, że Emery porozumiał się już z Milanem.



Niedawno o europejskie puchary walczyli ze Śląskiem. Dziś grają w finale Ligi Europy o czwarte zwycięstwo w tych rozgrywkach. Więcej o drużynie Sevilli i jej polskich akcentach TUTAJ.



Więcej o: