Sport.pl

Sparing. Śląsk Wrocław lepszy od Zagłębia Lubin: Premierowe trafienie Jacka Kiełba

Śląsk Wrocław pokonał Zagłębie Lubin 1:0 w sparingu rozegranym w Trzebnicy. Zwycięską bramkę dla czwartej drużyny ekstraklasy zdobył nowy nabytek WKS-u Jacek Kiełb
Znajdź nas na Facebook'u | Ćwierkamy też na Twitterze


W pierwszym i jedynym przed rozpoczęciem eliminacji do Ligi Europy sparingu trener Tadeusz Pawłowski nie eksperymentował i do boju posłał najmocniejszy w tym momencie skład, bardzo zbliżony do tego, w jakim Śląsk żegnał się z poprzednim sezonem. Parę środkowych obrońców tworzyli Piotr Celeban i Mariusz Pawelec, za odbiór piłki w polu odpowiedzialny był duet Tomasz Hołota - Tom Hateley, zaś parę środkowych napastników tworzyli Mateusz Machaj i Flavio Paixao. Na skrzydłach szkoleniowiec WKS-u postawił na Roberta Picha i pozyskanego w przerwie letniej Jacka Kiełba.

Nowy pomocnik Śląska miał wymarzony debiut. Już w 6. minucie znakomicie odnalazł się w polu karnym i strzałem głową zamienił dośrodkowanie Mateusza Machaja z rzutu rożnego na bramkę. Niedługo później mogło być 2:0, ale próba lobu Flavio Paixao przeszła nad poprzeczką.

Śląsk cierpliwie budował atak pozycyjny, a trener Pawłowski co chwila uczulał swoich piłkarzy, by spokojnie przegrywali piłkę z jednego skrzydła na drugiego, wyczekując na swoją szansę. Zagłębie z kolei skupiło się na grze z kontrataku. Beniaminek stworzył kilka okazji, szczególnie po wrzutkach ze skrzydeł, jednak piłka po takich dośrodkowaniach rzadko zmierzała w stronę bramki.

Z kolei wrocławianie, mieli jeszcze co najmniej dwie doskonałe okazje na podwyższenie prowadzenia - w 35. minucie Kiełb posłał piłkę między nogami Cotry i groźne wstrzelił piłkę w pole karne, gdzie niestety nadbiegający z głębi pola Pich w ostatniej chwili został uprzedzony przez rywali. Po chwili Pich znów stanął przed szansą na bramkę, jednak jego uderzenie zatrzymało się na poprzeczce.

W przerwie trener Pawłowski zdecydował się na cztery zmiany. Na placu gry pojawili się Kamil Dankowski, Krzysztof Ostrowski, Peter Grajciar i Krzysztof Danielewicz. Już pierwsza akcja piłkarzy Zagłębia mogła przynieść im wyrównanie, jednak po dośrodkowaniu Adriana Błąda uderzenie Jarosława Jacha przeszło nad poprzeczką. W odpowiedzi Peter Grajciar świetnie uruchomił na lewym skrzydle Krzysztofa Ostrowskiego, który odegrał w pole karne do Jacka Kiełba. Niestety, nowy nabytek WKS-u w ostatniej chwili został uprzedzony przez obrońcę - gdyby przyjął piłkę, miałby przed sobą tylko pustą bramkę.

Śląsk nadal konsekwentnie stosował swoją strategię, starając się rozgrywać piłkę na połowie Zagłębia i chcąc zdominować rywala. Efektem były bardzo dobre uderzenia z dystansu Roberta Picha i wprowadzonego już w trakcie drugiej połowy Michała Bartkowiaka. W pierwszym wypadku piłkę z trudem wybił Konrad Forenc, w drugim futbolówka poszybowała niewiele ponad poprzeczką.

18 minut przed końcem spotkania boisko ze stłuczonym mięśniem musiał opuścić Mariusz Pawełek. Bramkarz Śląska ucierpiał w starciu z jednym z zawodników Zagłębia. Między słupkami zastąpił go Jakub Wrąbel.

Tuż przed końcem meczu Zagłębie po błędzie Wrąbla miało jeszcze szansę na wyrównanie, ale młody golkiper Śląska w porę naprawił swój błąd. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem wrocławian 1:0.

Kolejne spotkanie piłkarze Tadeusza Pawłowskiego rozegrają 2 lipca. Rywalem NK Celje - spotkanie w ramach eliminacji do Ligi Europy. Pierwsze spotkanie w Słowenii. Rewanż tydzień później we Wrocławiu.

Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 1:0 (1:0)

Bramka: Kiełb (6.)

Śląsk: Pawełek (72. Wrąbel) - Zieliński (46. Dankowski), Celeban, Pawelec, Dudu (46. Ostrowski) - Hateley (46. Danielewicz), Hołota - Kiełb (64. Bartkowiak), Machaj (46. Grajciar), Pich (75. Pałaszewski) - Paixao (75. Idzik).

Więcej o: