Transfery Śląska Wrocław: Napastnik Kamil Biliński wzmocni klub?

Kamil Biliński, wychowanek Śląska, znów może zagrać we Wrocławiu.
Biliński od piątku jest wolnym zawodnikiem, gdyż rozwiązał kontrakt z Dinamem Bukareszt, w którym grał przez ostatnie półtora roku. Dinamo ma problemy finansowe i oszczędza, a Biliński był jednym z najlepiej zarabiających piłkarzy w klubie. Piłkarz został odsunięty od zespołu, ale kilka dni temu strony osiągnęły porozumienie. W efekcie kontrakt zawodnika został rozwiązany za porozumieniem stron i Biliński jest do wzięcia za darmo.

Z wiarygodnych źródeł wiemy, że wstępne zainteresowanie 27-letnim napastnikiem przejawia Śląsk, który koniecznie potrzebuje napastnika. W przyszłym sezonie we wrocławskiej ekipie nie zagrają już Marco Paixao i Milos Lacny. W tej chwili jedynym nominalnym napastnikiem w kadrze jest Konrad Kaczmarek, który w poprzednim sezonie spędził na boiskach ekstraklasy tylko 184 minuty.

Biliński wpisuje się koncepcję drużyny budowanej przez trenera Tadeusza Pawłowskiego, który chce stawiać na zawodników z regionu. Gracz jest rodowitym wrocławianinem i wychowankiem Śląska. Do tego w ostatnich klubach imponował skutecznością. Na Litwie, gdzie grał w latach 2012-2013, strzelił dla Żalgirisu Wilno 36 goli w 56 meczach. Z kolei 39 meczach dla Dinama strzelił 14 goli.

Oprócz Śląska zainteresowana Bilińskim jest także Wisła Kraków.

- Nie chcę mówić o konkretnych propozycjach. Mogę jedynie powiedzieć, że pojawiły się wstępne zapytania dotyczące mojego transferu. Choć rozwiązałem kontrakt z Dinamem, to jestem jeszcze w Bukareszcie. Decyzję o tym, gdzie zagram w przyszłym sezonie, podejmę w ciągu kilku najbliższych dni, wspólnie z rodziną. Nie wykluczam powrotu do Polski - powiedział nam wczoraj Biliński.