Sport.pl

IFK - Śląsk 2:0. Robert Pich: Wszystko posypało się po stracie pierwszej bramki

Śląsk uległ IFK Goeteborg 0:2 i odpadł z eliminacji do Ligi Europy.
Znajdź nas na Facebook'u | Ćwierkamy też na Twitterze


Rewanżowe spotkanie w Szwecji podsumował skrzydłowy Śląska Robert Pich: - To był wyrównany mecz. Świetnie zagraliśmy pierwszą połowę i naprawdę szkoda, że tych kilku sytuacji z tej odsłony nie potrafiliśmy zamienić na bramki. W drugiej połowie tak samo dobrze zaczęliśmy, ale wszystko posypało się, gdy straciliśmy pierwszą bramkę. Straciliśmy piłkę, a rywal zabójczo wykorzystał okazję do kontry.

- To był mecz "do pierwszej bramki". Po jej stracie grało nam się już zdecydowanie trudniej. Musieliśmy gonić i zostawiliśmy rywalom za dużo miejsca, co wykorzystali już po chwili. Nie daliśmy rady podnieść się po dwóch tak szybko straconych golach i ciężko było nam skorygować naszą grę. Staraliśmy się jeszcze, mieliśmy ze 2-3 sytuacje, ale nie zdobyliśmy gola. Każdy walczył, ale brakowało nam jakości w końcowej fazie naszych akcji i dlatego odpadamy.

Więcej o: