Sport.pl

Robert Pich: Nie zdążyłem zareagować

Robert Pich mógł po raz kolejny zostać bohaterem Śląska Wrocław, ale w 73. minucie niedzielnego meczu z Lechią Gdańsk nie trafił do pustej bramki! - Sytuacja była stuprocentowa, szkoda, że piłka nie odbiła się ode mnie tak, by wlecieć do siatki - żałował Słowak po bezbramkowym remisie w 4. kolejce ekstraklasy.
- Nie zdążyłem nawet zareagować. Najpierw cofnąłem się do tyłu, by wyjść za linię obrony, a następnie zrobiłem krok do przodu. Choć piłka była dobrze zagrana, uderzona została za mocno, przez co tylko odbiła się ode mnie. Tak jak powiedziałem - nawet nie zdążyłem zareagować, nie uderzyłem futbolówki - ocenił swoją okazję strzelecką Pich.

Śląsk zremisował z Lechią 0:0, ale był dominującą stroną. - Mieliśmy sporo sytuacji, mogliśmy wygrać mecz, gdybyśmy wykorzystali chociaż jedną z nich. Zagraliśmy lepiej od Lechii i tym bardziej szkoda, że spotkanie zakończyło się tylko remisem - stwierdził Słowak, który łączony jest w ostatnim czasie z klubami tureckimi.

Gdzie zagra w najbliższych miesiącach? - Wszystko wskazuje na to, że pozostanę we Wrocławiu. Nie mam żadnej konkretnej oferty i nie mogę powiedzieć, że trafię gdzieś indziej. Zobaczymy, co będzie działo się za tydzień czy dwa - przyznał 26-letni skrzydłowy, który prowadzi także rozmowy o przedłużeniu obowiązującego do grudnia kontraktu ze Śląskiem.

- Mój menedżer spotkał się z prezesem Śląska Pawłem Żelemem w środku poprzedniego tygodnia. Nie rozmawialiśmy jednak na ten temat, ustaliliśmy, że pogadamy dopiero po meczu z Lechią - podsumował Pich.

Więcej o:
Komentarze (1)
Robert Pich: Nie zdążyłem zareagować
Zaloguj się
  • lzisg

    Oceniono 2 razy 2

    Ok Robert, ale na drugi raz trzeba próbować taka piłke skierować do bramki poprzez dobre ułozenie ciała czy samej nogi. ps to była znakomita piłka na przecięcie, dołozenie nogi.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX