Rozstrzelali się na dobre? Śląsk leci do Łęcznej

Śląsk Wrocław w bardzo dobrych nastrojach uda się do Łęcznej na sobotni mecz 5. kolejki ekstraklasy z Górnikiem. Nieskuteczni w ostatnich tygodniach wrocławianie wreszcie się odblokowali i w środę w pucharowym starciu rozgromili 5:1 Stomil Olsztyn.
Wrocławianie na Lubelszczyznę udadzą się samolotem. Po męczącej podróży do Olsztyna lot do Świdnika zajmie im zaledwie 40 min, dzięki czemu podróżować będą w dniu meczu. Nie będą się więc martwić o powtórkę z czwartku, gdy o 6 rano drużyna niemalże z autobusu wybiegła na boisko w celu przeprowadzenia treningu regeneracyjnego.

- Górnik to drużyna, która zawsze jest groźna - uważa trener WKS-u Tadeusz Pawłowski. I dodaje: - Mam nadzieję, że po wysokiej wygranej ze Stomilem nasza forma będzie rosła. Lecimy tam po punkty!

Bolączką wrocławian w ostatnim czasie była skuteczność. Choć grali bardzo dobrze i dominowali na murawie, nie potrafili przełożyć tego na gole. Tak było choćby w ostatnią niedzielę, gdy bezbramkowo zremisowali z Lechią Gdańsk pomimo mnóstwa dogodnych sytuacji strzeleckich. - Cieszę się, że po meczu z Lechią, w którym nie potrafiliśmy strzelić gola, zdobyliśmy aż pięć bramek. A mówiąc szczerze, w Olsztynie mogło być nawet 10:1 - ocenia trener Śląska.

Górnik także jest na fali. Łęcznianie sezon rozpoczęli nadspodziewanie dobrze, wygrywając z Ruchem Chorzów i Górnikiem Zabrze oraz remisując z Pogonią Szczecin. W środę jednak podopieczni Jurija Szatałowa odpadli z Pucharu Polski po porażce 0:2 z Legią Warszawa.

- Powtórzyła się sytuacja z naszego ostatniego meczu ligowego. Przewaga rywali uwidoczniła się w drugiej części meczu, w pierwszych 45 min gra była mniej więcej wyrównana - tłumaczy środową przegraną Szatałow.

Trudno przewidzieć, w jakim składzie na Górnik wybiegnie wrocławski zespół. Po letnich roszadach ławka Śląska jest bardzo długa, a po meczu ze Stomilem na urazy narzekali Marcel Gecov, Kamil Biliński, Mateusz Machaj i Adam Kokoszka. Odpoczęli natomiast m.in. Robert Pich, Paweł Zieliński i Jacek Kiełb, a Mariusz Pawełek, Dudu Paraiba czy Tom Hateley nawet do Olsztyna nie pojechali. Cieszyć może też znakomita forma mocno chwalonego za środowy występ Petera Grajciara.

Początek meczu Górnik - Śląsk w sobotę o 18:00.

Więcej o: