Słaby Śląsk przegrał z ostatnim w tabeli Górnikiem Zabrze

Śląsk po bardzo słabym meczu przegrał na wyjeździe 0:2 z Górnikiem Zabrze, który przed tą kolejką zamykał ligową tabelę.
Znajdź nas na Facebooku | Ćwierkamy też na Twitterze


Śląsk do spotkania przystąpił nieco osłabiony. Do Zabrza z drużyną nie pojechał obrońca Dudu Paraiba. Brazylijczyk narzekał na uraz. Jego miejsce zajął Krzysztof Ostrowski. Jako defensywny pomocnik ponownie wybiegł Adam Kokoszka, natomiast duet stoperów wspólnie z Piotrem Celebanem tworzył Tomasz Hołota.

Śląsk pierwszą niezłą okazję do zdobycia bramki stworzył sobie dopiero po 27 minutach gry. Na uderzenie z blisko 25 metrów zdecydował się Peter Grajciar. Piłka po strzale Słowaka minęła bramkę Górnika o dobry metr. Później szczęścia szukał jeszcze Krzysztof Ostrowski, ale jego strzał zatrzymał się na trybunach zabrzańskiego stadionu. Poza tymi sytuacjami w pierwszej części mecz był koszmarnie nudny. Obie drużyny miały problemy ze składnymi akcjami, a stwarzanie bramkowych okazji ograniczały niemal wyłącznie do strzałów z dystansu.

Na drugą część meczu trener Tadeusz Pawłowski w miejsce Krzysztofa Danielewicza wprowadził Toma Hateleya. Zmiana szkoleniowca wrocławian nie zmieniła oblicza Ślaska. Bez zmian, ale wyraźnie zmotywowany w drugiej połowie, był za to Górnik. Już w 48. minucie objął prowadzenie. Aleksander Kwiek wykorzystał podanie Roberta Jeża i uderzył z pierwszej piłki, nie dając szans golkiperowi Śląska Mariuszowi Pawełkowi.

Wrocławianie mogli odpowiedzieć po pięciu minutach. Efektowną akcję tria Flavio Paixao - Marcel Gecov - Peter Grajciar fatalnie z pięciu metrów wykończył ten ostatni. Strzelił wysoko nad bramką. Po chwili Górnik podwyższył na 2:0. W 59. minucie do siatki po dobitce trafił Maciej Korzym. Wrocławianie starali się odpowiedzieć, ale robili to bardzo nieudolnie. Dobrze grająca defensywa Górnika pozwalała im niemal wyłącznie na strzały z dystansu. W całym spotkaniu tylko dwa z nich były celne.

W Zabrzu cała drużyna Śląska zaprezentowała się słabo i zasłużenie przegrała. Na domiar złego w kolejnym spotkaniu drużyna Pawłowskiego będzie musiała sobie radzić bez Adama Kokoszki. Zawodnik Śląska został ukarany czwartą żółtą kartką w sezonie i czeka go przymusowa absencja.

Czy Wrocław jest miastem sportu? Jak wśród mieszkańców promować zdrowy styl życia, co miastu da organizacja World Games 2017? Jakiej infrastruktury rekreacyjnej potrzebujemy najbardziej - o tym 29 września porozmawiamy podczas sportowej Pracowni Miast. W konferencji na Stadionie Miejskim może wciąć udział każdy

Czytaj więcej