Sport.pl

Puchar Polski. Słabe spotkanie w Bydgoszczy: Śląsk na remis z Zawiszą

Śląsk był lepszy, ale nie na tyle dobry, by strzelić bramkę pierwszoligowemu Zawiszy Bydgoszcz. Wrocławianie zremisowali 0:0 w pierwszym meczu 1/4 Pucharu Polski.
Poziom pierwszego ćwierćfinałowego spotkania w Pucharze Polski pomiędzy Zawiszą i Śląskiem nie zachwycił. Lepsze wrażenie po 90 minutach gry zostawili jednak wrocławianie, ale znów słabo radzili sobie w ofensywie. Niezbyt pewnie podopieczni Tadeusza Pawłowskiego wyglądali tym razem w obronie, ale na szczęście dla Śląska rywale nie potrafili żadnej okazji zamienić na bramkę.

Trener Śląska Tadeusz Pawłowski tradycyjnie dał w pucharowym meczu szanse tym zawodnikom, którzy w lidze grają niewiele. Od pierwszej minuty zagrali więc: jako lewy obrońca Krzysztof Ostrowski, na lewym skrzydle Kamil Dankowski, a na pozycji środkowego napastnika Michał Bartkowiak. Żaden z nich nie wyróżnił się i raczej nie przybliżył się do podstawowej jedenastki Śląska.

Śląsk w meczu z Zawiszą miał trzy dobre okazje strzeleckie. W 68. Marcel Gecov odebrał piłkę w środkowej strefie boiska, ale w sytuacji sam na sam z bramkarzem Zawiszy Damianem Węglarzem uderzył słabo i nieprecyzyjnie. Na osiem minut przed końcem spotkania swoją okazję miał Jacek Kiełb. Skrzydłowy wrocławian z ostrego kąta uderzył mocno, ale wprost w golkipera Zawiszy. Śląsk zwycięstwo mógł zapewnić sobie jeszcze w ostatniej minucie meczu, ale Kiełb uderzał głową minimalnie obok bramki Zawiszy.

Bydgoszczanie najlepszą sytuację stworzyli sobie w 52. minucie spotkania, ale Gruzin Giorgi Alawerdaszwili nie poradził sobie z dobrze interweniującym golkiperem wrocławian Mariuszem Pawełkiem.

Rewanż ze względu na listopadowy mecz towarzyski Polska - Czechy we Wrocławiu, odbędzie się dopiero 16 grudnia.

Więcej o: