Sport.pl

Śląsk - Lech 1:1. Adam Kokoszka: Po przerwie za głęboko się cofnęliśmy

Śląsk zremisował przed własną publicznością z mistrzem Polski Lechem Poznań 1:1.
O podziale punktów z Lechem mówią piłkarze Śląska:

Jacek Kiełb: - Widać było, że w drugiej połowie Lech stwarzał sobie naprawdę groźne sytuacje i szkoda, że jedną z nich potrafił wykorzystać. Mieliśmy świetną zaliczkę po pierwszej połowie i bardzo żałujemy tego błędu. Przed meczem, po ostatniej rozmowie z kibicami mieliśmy mega bojowe nastawienie. Chcieliśmy ten mecz wygrać. Widać, że idziemy jednak ku dobremu i dalej musimy brnąć do przodu z myślą i chęcią, by było lepiej. Wierzę, że kibice będą z nas coraz bardziej zadowoleni i coraz chętniej będą przychodzić na stadion, żeby pomagać nam w zdobywaniu kolejnych punktów do tabeli.

Adam Kokoszka: - Wydaje mi się, że po przerwie za głęboko się cofnęliśmy i mało utrzymywaliśmy się przy piłce. Dzięki temu Lech grał, budował akcje, a my musieliśmy biegać. Przez to sił było coraz mniej, tym bardziej, że mamy za sobą wymagający mecz Pucharu Polski w Bydgoszczy. Zawsze to jeden punkt, który na koniec może się dla nas okazać bardzo ważny.

- Pod względem sytuacji podbramkowych Lech miał może przewagę, ale remis wydaję się być sprawiedliwy. Na pewno dla obu drużyn to cenny punkt, bo nasze zespoły jak na razie mają ich mało. U siebie chcielibyśmy jednak wygrywać. Tym bardziej, że ostatnie dwa spotkania na własnym stadionie przegraliśmy. Mam nadzieję, że ten punkt z Lechem nas napędzi i zagramy jeszcze lepszy mecz z Cracovią.

Paweł Zieliński: - Byliśmy lepsi w pierwszej połowie, ale w drugiej oni mocno ruszyli do przodu i trochę nas przycisnęli. Za wszelką cenę chcieliśmy zapunktować, bo ostatnio tych punktów nam brakowało. Zdobyliśmy cenne oczko. Trudno mi ocenić, czy to sprawiedliwy remis, choć można powiedzieć, że pierwsza część była dla nas, druga dla Lecha, więc wynik chyba jest zasłużony. Nie ma w zespole wielkiej presji czy ciśnienia, że kolejny mecz bez zwycięstwa za nami - wiemy na co nas stać, na pewno zaczniemy wygrywać i doskoczymy do czołówki.

Więcej o: