Sport.pl

Śląska dni prawdy: We wtorek wrocławianie grają z Piastem Gliwice

Do końca pierwszej części sezonu w ekstraklasie zostało tylko sześć spotkań. Przed Śląskiem kilka trudnych meczów - pierwszy dziś z Piastem Gliwice.
Piłkarzy Śląska czeka pięć ciężkich tygodni. Do końca pierwszej fazy rozgrywek i podziału na grupy pozostało już tylko sześć kolejek. Wrocławianie mają bardzo niekorzystny terminarz - czeka ich aż pięć meczów z rywalami z górnej połowy tabeli.

Trudni rywale

Dziś Śląsk zmierzy się z Piastem Gliwice, który rok 2015 zakończył jako sensacyjny lider rozgrywek. I choć dziś zespół Radoslava Latala tak skuteczny już nie jest, to nadal liczy się w walce o mistrza.

Dla Śląska mecz z Piastem to dopiero początek ciężkiego maratonu. Już w weekend wrocławską drużynę czeka derbowy pojedynek z Zagłębiem Lubin, które z meczu na mecz gra coraz lepiej. Pojedynkiem lżejszego kalibru może być spotkanie z Koroną w Kielcach. Później podopieczni Szukiełowicza zagrają jeszcze z Cracovią, Ruchem i Lechem.

W dzisiejszym meczu z Piastem trener Szukiełowicz nie będzie mógł skorzystać ze wszystkich zawodników. Do Gliwic z drużyną nie pojechali tym razem Marcel Gecov i Piotr Celeban. Obaj pauzują za żółte kartki. Zagrać mogą już natomiast: Tomasz Hołota, Mariusz Pawelec i wracający po trzymeczowym zawieszeniu za niesportowe zachowanie Adam Kokoszka.

Graczem Śląska został już Bence Mervo, który wypożyczony jest ze szwajcarskiego FC Sion. Ale Węgier przeciwko Piastowi nie zagra.

Piast wiosną nie prezentuje się już tak dobrze jak w rundzie jesiennej. Gliwiczanie w trzech ostatnich kolejkach zdobyli ledwie dwa punkty i zaliczyli tylko jedno trafienie - w przegranym 1:3 spotkaniu z Lechią Gdańsk. Mimo to drużyna Radoslava Latala nadal jest trzecią najlepiej strzelającą ekipą w lidze. Piast po 24 kolejkach ma na koncie 40 bramek. Lepiej strzelają tylko piłkarze Legii (50 goli) i Cracovii (49 goli).

Pawłowski urlopowany

Od weekendu ekstraklasa ma nowego lidera. Legia Warszawa po weekendowym zwycięstwie nad Ruchem Chorzów 2:0 minęła gliwiczan i zajmuje miejsce na czele tabeli.

Warto też zauważyć, że zaledwie trzy miesiące trwała trenerska przygoda Tadeusza Pawłowskiego z Wisłą Kraków. Były szkoleniowiec Śląska pożegnał się z pracą w krakowskim klubie. Oficjalnie Pawłowski został urlopowany, ale prawda jest taka, że 62-letni szkoleniowiec na ławkę trenerską "Białej Gwiazdy" już nie wróci. Wisłę w spotkaniu z Koroną poprowadzi Marcin Broniszewski.

Co ciekawe, jeszcze w piątek władze klubu z Krakowa zapewniały, że nie myślą o zmianach w sztabie szkoleniowym. - Mamy pełne zaufanie do Tadka Pawłowskiego. Dopiero rozpoczęliśmy pracę. Po dwóch, w ocenie wielu nieudanych, występach nie można rozpoczynać dyskusji nad zmianą trenera. Stanowczo oświadczam, że takich działań nie ma, a trener ma nasze pełne poparcie. To kwestia czasu, mam nadzieję, że krótkiego, kiedy Wisła zacznie grać tak, jak oczekują kibice - tłumaczył Piotr Dunin-Suligostowski, prezes Wisły.

Pawłowski prowadził Wisłę w ledwie trzech spotkaniach: ze Śląskiem, Górnikiem Łęczna i Podbeskidziem. Zdobył tylko jeden punkt w pojedynku z Łęczną.

Mecz Piast - Śląsk dziś o godz. 20.30. Relacja na żywo na wroclaw.sport.pl.

Więcej o: